Triduum Paschalne

by bp Zbigniew Kiernikowski

Przed nami dni, w których wspominać będziemy najważniejsze wydarzenie historii zbawienia. W każdym roku liturgicznym lud Boży świętuje swoje odkupienie, dokonane przez wcielonego, ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Syna Bożego. To świętowanie jednak nie polega tylko na przypominaniu wydarzeń zbawczych w ich chronologicznej kolejności, ale na ich uobecnianiu w świętych czynnościach liturgicznych. W nich bowiem jest ciągle obecny Jezus Chrystus, Zbawiciel. Tajemnica Jego Śmierci i Zmartwychwstania jest istotną treścią wszystkich czynności liturgicznych Kościoła. Należy nadto podkreślić, że tych obchodów nie można ograniczyć do Niedzieli Wielkanocnej i Poniedziałku Wielkanocnego. Celebrowanie Triduum Paschalnego jest przeżywaniem obchodów pamiątki Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Pańskiego. Jest to szczyt roku liturgicznego. Celebracja Triduum, czyli Trzech Świętych Dni, a właściwie Trzech Świętych Nocy, rozpoczyna się w Wielki Czwartek wieczorną Mszą św. Wieczerzy Pańskiej a kończy nieszporami Niedzieli Wielkanocnej.

Waga i doniosłość wspominanych w te dni wydarzeń domaga się stosownego przygotowania nas samych także odpowiedniego przygotowania samych ceremonii. Umożliwi to pełne przeżycie Świąt Paschalnych przez świadome uczestnictwo w Liturgii, wyciszenie i wygospodarowanie czasu na osobistą modlitwę i refleksję. Kapłani wraz ze swoimi współpracownikami powinni więc zadbać o właściwe przygotowanie całej wspólnoty wiernych oraz samej Liturgii Wielkiego Tygodnia, tak aby dla wszystkich był to czas jak najgłębszego przeżycia Tajemnicy Paschalnej (zob. „List pasterski o przeżywaniu Tajemnicy Paschalnej na Triduum Paschalne 2003”, 1).

W związku z tym, warto, byśmy sobie postawili pytania, pogłębili naszą świadomość co do sposobu pojmowania i przeżywania tych dni i celebrowanych tajemnic.
  Z czym najbardziej kojarzy się każdemu z nas Triduum Paschalne – treści, obrzędy, zwyczaje? Czy mamy świadomość tego, że jest to dla Kościoła, dla jego poszczególnych wspólnot, dla każdego z nas osobiście najważniejszy czas roku liturgicznego? Jakie doświadczenia celebracji Triduum mamy z naszych parafii, kościołów? Co obiektywnie jest najistotniejsze w liturgii Triduum Paschalnego, a na co w powszechnym odczuciu, w przyjętych zwyczajach zwraca się najbardziej uwagę? Jak te zwyczaje mają się do wskazań zalecanych przez Kościół?
Ten temat chciałbym poddać pod refleksję na najbliższe dni.

Bp ZbK

Podziel się z innymi

Rss Komentarze

8 komentarzy

  1. Taa.Wolałabym jednak by człowiek zaczął przeżywać w końcu własne dni.DUSZY dni.Nic nie ujmując ówczesnym wydarzeniom.

    #1 K.
  2. W moim sercu największy ślad zostawiła obecność Jezusa Chrystusa w Wielki Piątek. Paradoksalnie, właśnie ten dzień nosi w sobie tyle nadziei… Mamy wtedy okazję by z wdzięcznością oddać cześć Jezusowi, dotknąć Jego miłości. Nie umiem tego dobrze wytłumaczyć, ale serce mi się uśmiecha na myśl o tym dniu Triduum Paschalnego. Oczywiście wtedy jest też post, zmaganie, doświadczanie jakiejś trudnej kulminacji (Zupełnie jak pod Golgotą). Mam nadzieję że w tym roku zabieganie i brak nawrócenia nie zagłuszą tej chwili.
    Pozdrawiam księdza biskupa! 🙂

    #2 MariuszZ.
  3. Tridum Paschalne to dla mnie głębsze wejście w wiarę w Jezusa Chrystusa, przez Którego mamy odkupione grzechy. Wielki post jest okazją dla mnie, by wejść głębiej w wiarę katolicką, bo czego człowiek nie zna, tego i nie zrozumie, ale to następuje przez Łaskę i w czystości serca. Lączę serdeczne Bóg zapłać dla JE.Ks. Biskupa

    #3 Kasia
  4. Od wielu lat przeżywam Paschę czuwając w nocy we wspólnocie, a ostatnio w katedrze z naszym biskupem. Najbardziej wspominam ten pierwszy raz, także pozostałe dni Triduum, kiedy odkrywałam nową rzeczywistość. Z perspektywy lat widzę, że faktycznie ważne jest przygotowanie – moje osobiste posty i walki, i zmagania. Także potrzebne jest nowe słowo, ja potrzebuję, żeby otwierać ucho dziś i nie mówić: tak, już wiem to i to… Ks. Biskupowi dziękuję. Bo właściwie słowo potrafi wyciągnąć człowieka z bieganiny codzienności.Z ostatnich rozważań ewangelii każde mnie dotykało, ale jedno odkryło spór z ludźmi wokół mnie o koncepcję Boga – czy lepiej pokłócić się i pojednać czy robić wszystko, by nie podnieść głosu(bo to zabija) i nie narazić się.Bo jeśli ja wierzę w zmartwychwstanie, pojednanie, a inni nie, to jak postępować wobec nich? Na ile być w prawdzie, a na ile się rozpuszczać jak sól, ustępować innym? Pozdrawiam serdecznie.

    #4 AnnaK
  5. Witam!
    Chciałbym gorąco podziękować za ten blog. Jestem osobą niepełnosprawną (choruję na zanik mięśni) i nie mogę uczestniczyć w rekolekcjach. Ale ta strona mi to rekompensuje. Dodatkowo dowiaduję się czegoś nowego o Ewangelii.
    Serdeczne Bóg zapłać i pozdrowienia dla ks. biskupa!

    #5 Krzysztof
  6. bardzo mnie cieszy inincjatywa Ekscelencji. Przez pewien czas byłem słuchaczem Księdza wykładów, a do dnia dzisiejszego bardzo sobie cenię najlepszy moim zdaniem wykład Męki jaki dane mi było słyszeć. życzę Księdzu już teraz radości płynącej ze Świąt Paschlanych i prawdziwego Zmartwychwstania. Niech Pawłowe „Moją radością jest Chrystus Zamrtwychwstały” będzie udziałem Księdza Biskupa. pozdrawiam serdecznie i polecam się w modlitwie bo to jak zwykle goracy czas w każdej parafii.
    z modlitwą

    #6 Sławek
  7. Czas Triduum Paschalnego to czas niezwykły, wyjątkowy, bardzo głęboki. Ale dużo jeszcze trzeba pogłębiania świadomości tego czasu, i dla mnie, i dla innych. Wielu ludzi ogranicza się tylko do świętowania niedzieli Zmartychwstania, a jeśli nawet przychodzą we wcześniejsze dni, to i tak do końca nie rozumieją, co się dzieje. A już chyba najmniej jest rozumiana najbardziej głęboka liturgia – Wigilii Paschalnej. Bo jeśli np. po zakończeniu tej liturgii w niektórych parafiach (w tym także w mojej) jest odprawiana tłumnie i uroczyście Droga Krzyżowa, to chyba świadczy o niezrozumieniu czegoś. A kiedy po tej Drodze Krzyżowej razem z młodzieżą oazową organizujemy całonocne czuwanie aż do Rezurekcji – w duchu radości, uwielbiania Boga za cud Zmartwychwstania, to czasem przychodzą niektórzy i nas upominają, że psujemy klimat, wyprzedzamy zdarzenia, że jeszcze nie było Rezurekcji, a więc nie można mówić o Zmartwychwstaniu. A przecież pierwsze ‚Alleluja’ wybrzmiewa już podczas Wigilii Paschalnej! Chciałabym, aby ta świadomość ludzi się zwiększała (moja także). Dzięki Bogu i Ks. Biskupowi za te Jego katechezy. Ale przydałyby się też takie w poszczególnych parafiach, żeby dotrzeć do większej grupy. I z pewnością my wszyscy musimy troszczyć się o zwiększanie tej świadomości poprzez nasze świadectwo. Z Bogiem!

    #7 doron
  8. Chwała Bogu, coś się ruszyło w mojej parafii i w tym roku po raz pierwszy nie będzie Drogi Krzyżowej po Wigilii Paschalnej, tylko przed! A sama Wigilia Paschalna też została przesunięta o 2 godziny na 20. Po wielu latach burzliwych dyskusji wreszcie się udało to przeforsować. 🙂 Oczywiście od samej tej zmiany do zrozumienia jej przez ludzi i dalszych zmian jeszcze daleka droga, ale jest to dobra okazja do szukania sensu, do zadawania pytań, nawet do kłótni (w dobrej sprawie). Najgorzej jak się siedzi pod skorupką tradycji i nie chce się żadnych zmian. Niemniej w dalszym ciągu potrzeba duzo modlitwy i świadectwa. W naszej wspólnocie pamiętamy też o modlitwie za Ks. Biskupa, aby Jego katechezy przy wsparciu Ducha Świętego wydały jak największe owoce w słuchaczach. Szczęść Boże!

    #8 doron

Sorry, the comment form is closed at this time.


css.php