Oto przeżywamy Uroczystość Bożego Narodzenia. Święta, które nas zwracają do Boga, ponieważ to Bóg zwrócił się do nas i przyszedł. Nie tylko przyszedł raz, ale przychodzi w każdym pokoleniu i do każdego człowieka.

Dzięki temu dla ludzi, dla narodów kroczących w ciemnościach stała się wielka nowość. Zostanie nam to obwieszczone podczas nocnej liturgii w pierwszym czytaniu z księgi Proroka Izajasza: „Naród  kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką; nad mieszkańcami kraju mroków światło zabłysło”. To otworzyło przed nami nową perspektywę życia. Nie tylko dla każdego indywidualnie, ale  – i to jest bardzo ważne – dla nas ludzi rozproszonych przez grzech dało możliwość, by jednoczyć się w jednym ludzie Bożym, który wyznaje jedynego Boga, czyli w Kościele.

O potrzebie takiego rozumienia Odkupienia, które prowadzi do przeżywania Kościoła jako znaku rozświetlającego mroki dzisiejszego świata pisze Papież Franciszek w adhortacji Evangelii Gaudium: Kościół „jest czymś więcej niż organiczną i hierarchiczną instytucją, ponieważ jest przede wszystkim ludem zmierzającym do Bogu. Chodzi z pewnością o misterium sięgające korzeniami Trójcy Świętej, ale mające swój historyczny konkret w pielgrzymującym i ewangelizującym ludzie, przekraczającym wszelki, choć konieczny instytucjonalny wyraz. Proponuję zatrzymać się nieco na tym sposobie pojmowania Kościoła, mającego swój ostateczny fundament w wolnej i bezinteresownej inicjatywie Boga” (EG 111).

Wszystkim Blogowiczom i wszystkim, którzy są z nami w bliskości życia życzę, by to światło, jaki płynie z Ewangelii przyniesionej przez Jezusa Chrystusa przenikało całe życie i było powodem prawdziwej radości oraz prowadziło do błogosławienia Boga, który takie rzeczy uczynił dla nas ludzi.

Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia!

Bp ZbK

Podziel się z innymi

Rss Komentarze

27 komentarzy

  1. Dziękuję Ks Biskupowi za życzenia i również zyczę,aby nigdy nie brakło Światła w prowadzeniu nas do Zbawienia .

    #1 Tereska
  2. Życzę wszystkim i sobie,
    żeby spełniły się życzenia Księdza Biskupa.
    Żeby zawsze była w nas i we mnie radość,
    której źródłem nie jest świat, ludzie, zdrowie,
    pomyślność, spełniane marzenia, sukcesy.
    Ale żeby źródłem naszej i mojej stałej radości była Ewangelia Jezusa Chrystusa.
    Mimo braku zdrowia, przyjaciół, sukcesów,
    mimo braku pomyślności i niespełnionych marzeń…
    🙂

    #2 julia
  3. Dziękuję za życzenia. Wzajemnie życzę dużo zdrowia, siły i odporności /na bakterie :)/.

    #3 Ka
  4. Moje życzenia nie dotarły? Trudno.Życzę spokojnego wypełniania wszystkiego co w/g Pana Boga dla każdego z nas najlepsze.

    #4 Ka
  5. Ad #4 Ka
    Jednak dotarły.
    Dziękuję w imieniu Wszystkich Blogowiczów.
    Pozdrawiam
    Bp ZbK

    #5 bp Zbigniew Kiernikowski
  6. Życzę Wszystkim radości,oraz:
    12 miesięcy wzajemnej życzliwości,
    52 tygodnie prawdziwej miłości,
    8784 godzin wytrwałości w codziennym dzwiganiu krzyża,
    527040 minut zaufania Bogu,
    31622400 sekund pogody ducha. 🙂

    #6 mirpat
  7. „Maryjo, pomóż nam, abyśmy pozwolili dotknąć się przez Jego miłość, byśmy mogli dotknąć Go wiarą.
    Przypominaj nam, że ten, kto wierzy, nie jest nigdy sam” Lumen Fidei 60
    Życzę nam wszystkim
    błogosławienia Boga
    we wszystkim!
    Dziękuję za życzenia
    i świątecznie pozdrawiam
    Księdza Biskupa i Blogowiczów.

    #7 Miriam
  8. #5 Miło Księże Biskupie.Dziękuję.

    #8 Ka
  9. Dołączam się do życzeń dla wszystkich czytających ten blog.
    Niech każdy z nas doświadcza obecności pomocnego Słowa, wchodzi w Jego Ducha i pozwala się prowadzić.Życzę więc Chrystusowej miłości , pogody ducha, uśmiechu na co dzień,życzliwości wobec siebie i innych. Życzę abyśmy mieli dużo sił do wznoszenia rąk do Pana w boju z naszymi Amalekitami i dostrzegali Jego błogosławieństwo w przemienianiu naszego serca. Aby panował w nim pokój zarówno w radosnych jak i trudnych okolicznościach dnia codziennego!

    #9 grzegorz
  10. Nie jestem przeciwny Maryi, ale czy nie za bardzo ją wychwalamy? Przecież była „narzędziem” w rękach Boga. Prorocy też byli „narzedziami” w Jego rękach, a jakoś ich nie wychwalamy.
    Prorocy przecież mówili słowa Boga, z Nim rozmawiali. Czym Maryja się wyróżnia? Ja wiem powiecie, że przecież urodziła Jezusa, ale czy to aż tak trzeba ją wychwalać żeby aż tak zdobić jej obraz?
    A do kogo powinniśmy się modlić.
    Zrobicie jak chcecie, ale ja myślę, że powinnyśmy się modlić tylko do Boga w imię Jezusa Chrystusa.

    #10 chani
  11. #10 chani…
    co się z Tobą dzieje?
    Kto „za bardzo” wychwala Maryję?
    Maryja jako jedyna była „pełna łaski”, jest nam dana za matkę przez Jezusa.

    Myślę, że jak dzieciom, które nie mają dobrego ziemskiego ojca, trudno jest uwierzyć w dobrego Ojca w niebie
    tak Ty, chani, masz trudność ze zrozumieniem
    dobroci i wyjątkowości Maryi – naszej matki.
    Piszę to z własnego doświadczenia,
    ponieważ mnie moja mama opuściła, gdy miałam jeden rok.
    I bardzo trudno jest mi przyjmować Maryję jako dobrą mamę,
    bo takiej nie znałam.
    Wiele czasu minęło, zanim zrozumiałam,
    że Maryja nie jest jak moja mama,
    Ona jest po to, by pomagać mi osiągnąć niebo.
    Pomaga mi w tym m.in. o. A.P. pisząc:
    „Ap 12 proroczo mówi, iż Jej Dziecię zostaje PORWANE do nieba.
    Tak właśnie, PORWANE!
    Odnosi się to do Jezusa, ale też do każdego, kto zechce być Jej dzieckiem.
    Inni muszą się sami porywać na niebo, jako gwałtowanicy,
    ale jeśli ktoś odda się Jej ramionom, niebo porywa się na tego czowieka.
    Inni muszą się usilnie starać o niebo,
    ale kto Jej się oddał, niebo stara się jeszcze usilniej o niego.
    Jeśli ktoś chce się Jej powierzyć, niech żyje tak, jak Ona:
    nie wyjatkowo, ale skromnie, jakby w cieniu tego świata.
    Bez nadmiernych ambicji, bez wielkich tytułów i prestiżu,
    bez kariery i intryg, bez oskarżeń i rywalizacji,
    bez kłamstwa i górowania nad innymi”

    Pozdrawiam 🙂

    #11 julia
  12. #10 chani.
    Krzysztofie, do Maryi przystępują tylko ci z dojrzałą wiarą. To znaczy ci, którzy wcześniej przylgnęli do Jezusa Chrystusa. Masz rację, że wystarczy Jezus Chrystus ale bez Maryi ten Chrystus nie smakuje prawdziwemu grzesznikowi.
    Nie wiem, czy jesteś na DN ale tam do różańca trzeba dojrzeć. Na pewno uzyskałbyś odpowiednie światło w twoich zmaganiach w wierze.
    Pozdrawiam janusz

    #12 baran katolicki
  13. #10 chani
    Do Maryi się nie modlimy, tylko za jej przyczyną.
    A czemu jest wyjątkowa? Bóg Ją wybrał szczególnie. Maryja nie miała grzechu. Czyż to nie jest znak Boga, że uczynił Ją wyjątkową? Moim zdaniem Maryja jest właśnie mocno ‚zaniedbana’. Zatrzymujemy się na Zwiastowaniu i czasem wspominamy o Matce Bożej pod krzyżem, odmawiamy różaniec i modlimy się przed obrazem- wizerunkiem i tyle. Warto poczytać dobrą literaturę ‚maryjną’. Ciężko coś dobrego, wartościowego wybrać spośród mnóstwa tytułów. Jeśli ktoś bardziej doświadczony, mógłby coś ‚polecić’, to byłabym wdzięczna.
    pax

    #13 Monika
  14. Chani piszesz prawie jak Sw.J. do mnie: Karina 14/12/2013
    Re: Matka Boża z Guadalupe – 12 grudnia rocznica objawienia‏
    Bardzo prawdziwe. Akceptuję i szanuję to. Jesteś bardzo informujacy i dobrze poinformowany! Problem z ostatnia religia jest, że ludzie mają tendencję do oddawania czci obrazom /świętym /Mary/ statuetka i modlić się do nich, a nie Boga. Ave Maria jest przywoływaniem i czczeniem Maryi, „Matki Bożej”, co czyni Ją powyżej Jedynego Boga Wszechmogącego i myli ludzi.
    Doceniam te słowa mądrości i wyjaśnieniaq od ciebie i na końcu miejmy nadzieję, że On przyjmuje nas wszystkich, bo GO KOCHAMY!

    #14 Jurek
  15. Wystarczy zwrocic uwage na Maryjnosc Swietych m.in.Jana Pawla II
    Czytajac zywoty Swietych trudno nie zauwazyc jaka role w ich zyciu duchowym odgrywalo nabozenstwo do Najswietszej Maryi Panny.

    Chani -czy Ty nie za bardzo polegasz na opiniach przeciwnikow Maryi?

    #15 Tereska
  16. Dziś marsz w obronie życia,
    po nim katecheza Księdza Biskupa Zbigniewa na temat:
    „Co niesie ideologia gender?”
    W związku z tym proponuję do obejrzenia film
    Gender Equality Paradox (polskie napisy)
    – norweski komik na tropach absurdów gender

    http://www.youtube.com/watch?v=5oGL7njQwrg
    Pozdrawiam 🙂

    #16 julia
  17. No dobra może tracę wiarę i dlatego jestem przeciwny wychwalania tak Maryi.
    A poza tym już mi się nie chce. Ciągle to samo. W kółko to samo.

    #17 chani
  18. I nawet mi si ę już nie chce spełniać woli Boga. Tak. Mam dosyć tego.

    #18 chani
  19. #13 Monika
    Mnóstwo jest publikacji o Maryi, Matce Jezusa.
    Moim zdaniem dobrze jest na początek znać podstawy mariologii, a więc zapoznać się, co o Maryi mówi Pismo św., Katechizm, dokumenty soborowe, encykliki i adhortacje papieży.
    Potem już zgodnie z ulubioną formą literacką wybieramy lektury.
    Moje nabożeństwo do Matki Bożej zaczęło się od przeczytania „Traktatu” św. Ludwika M. Miałam 15 lat, a ta książka „przypadkiem” wpadła mi w ręce. Potem chciałam już wiedzieć coraz więcej o Maryi.

    #19 Miriam
  20. Pozwolę sobie na dygresję do głównego tematu,ale związaną z okresem świątecznym.Mianowicie,jak co roku mam problem z kolędą.Nie dlatego że nie chcę księdza przyjąć, tylko dlatego że przynajmniej 1 osoba musi wziąć urlop, żeby księdza przyjąć.
    I znów problem, czy nie będzie problemu z urlopem?
    Wizyta trwa 5-10 min, a urlop trzeba brać cały dzień.Może ktoś mi pomoże,żebym do tego tematu podchodziła spokojnie,nie tak jak w tej chwili,jest to stres!(nie ze względu na jakąś dziwną sytuację rodzinną,jesteśmy normalną katolicką,praktykującą rodziną).
    Przypuszczam,że nie tylko moja rodzina ma taki problem.Kiedyś, księdza z wizytą duszpasterską nie przyjmowały rodziny,które tej wizyty nie chcieli.Czasy zmieniły się radykalnie i wiele rodzin, które bardzo chciałyby przyjąć kapłana nie uczynią tego, ze względu na inne okoliczności.

    #20 katoliczka
  21. 20
    U nas jest mozliwosc umowienia sie na wizyte tj. po zakonczeniu koledy jest ogloszenie ,zeby zglaszac przypadki pominiecia z rozncyh powodow.
    Sprobuj porozmawiac z proboszczem i podsun Mu takie rozwiazanie.

    #21 Tereska
  22. #17 chani,
    jak to – w kółko to samo???
    Nie mysl tak, bo tonie jest prawda!

    Każdy dzień jest inny.
    Ja jestem inna – pod wpływem innych, wskutek moich decyzji.
    Okoliczności wokół mnie się zmieniają.
    Ja zmieniam świat wokół.
    Czy tego chcę, czy nie – tak się obiektywnie dzieje.

    Głowa do góry!
    „Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy.
    Waznych jest kilka tych chwil, tych, na które czekamy” – pisze Poeta.
    Pozdrawiam 🙂

    #22 julia
  23. #14 Jurek
    Napisałeś:
    „Ave Maria jest przywoływaniem i czczeniem Maryi, „Matki Bożej”, co czyni Ją powyżej Jedynego Boga Wszechmogącego i myli ludzi”.
    Nie jest to prawdą. Maryja nie jest i nie może być „powyżej” jedynego Boga. Brak wiedzy i formacji może utrudniać właściwe przeżywanie pobożności maryjnej.

    #23 Miriam
  24. #20
    Już gościłam Księdza. Wcześnie jak nigdy i w dodatku w sobotę.
    Gdybym miała problem podobny do Twojego, na drzwiach umieściłabym wiadomość – Przepraszam,niemożliwym było otrzymanie urlopu. Zapraszam Księdza w każdy dzień /włącznie z dzisiejszym/ po godz. … i tu godzina, od której jestem obecna w domu.
    Nieładnie?
    Jest tyle nieładnych rzeczy, że wisząca na drzwiach karteczka informująca to drobiazg.

    #24 Ka
  25. #15 Tereska
    Wiesz co?
    W świętych jakby co też nie wierzę, bo skąd wiemy czy oni są w niebie?
    Apokalipsa to nie jest wiarygodna księga, bo mówi o czasach przyszłych.

    #25 chani
  26. Chani
    Mysle ,ze nie musisz wierzyc w Swietych.
    Ale z wlasnego doswiadczenia wiem ,ze Oni pomagaja mi wierzyc w Boga.
    Uwazam Ich nawet za swoich przyjaciol , ktorzy zawsze mi towarzysza i nigdy nie czuje sie samotna.

    #26 Tereska
  27. #25 chani,
    Kościół po wnikliwych studiach wg skomlikowanych procedur ogłasza, że pewne osoby są w niebie.
    Podobnie jak ogłasza dogmaty, wydaje dokumenty.
    W Składzie Apostolskim mówimy, że wierzymy w obcowanie świętych.
    Jeżeli nie wierzyć temu, czego naucza Kościół w sprawach wiary – to komu wierzyć???

    Nie musisz modlić się do świętych, o wstawiennictwo świętych.
    Nie musisz modlić się do Maryi, o wstawiennictwo Maryi przed Bogiem.
    Ale nie pisz, że świętych nie ma, że nie wiadaomo, czy ktoś z ludzi jest w niebie.
    Bo zaprzeczasz nauce Kościoła.
    A chyba nie to jest Twoim celem?
    Pozdrawiam.

    #27 katechetka

Sorry, the comment form is closed at this time.


css.php