W dzisiejszą Niedzielę gromadzimy się w modlitwie mając na uwadze naszą Ojczyznę w setną rocznicę odzyskania niepodległości. Jako wierzący uznajemy szczególne zadanie, jakim jest budowanie jedności narodowej przy zachowaniu różnorodności każdego obywatele. Wiara wspomaga proces jednoczenia się. A lud wierzący w Jednego Boga jest swoistym spoiwem jednoczącym wszystkich ponad wszelkimi różnicami i podziałami. To wiara bowiem pozwala właściwie kształtować patriotyzm – miłość do Ojczyzny, która wyraża się w myśleniu i działaniu na rzecz wspólnego dobra. Nie jest to jednak w praktyce tak łatwe i proste w praktyce życia.
To jednak nie może nikogo z nas zniechęcać. Winniśmy zawsze pamiętać, że jako chrześcijanie zanurzeni w Tajemnicy Jezusa Chrystusa, jesteśmy powołani do tego, by wiele wnieść do wspólnoty całego narodu i szeroko rozumianej każdej mniejszej społeczności w ramach narodu.
Skąd czerpiemy uniwersalne wzorce do życia w społeczności, do życia w narodzie? Poświadczają to wieki naszej historii, że najlepszym źródłem jednoczenia i kształtowania umiejętności życia w wspólnocie jest duch wynikający z Ewangelii. Jest wiara. Naturalnie właściwie kształtowana i przeżywana. Potrzebujemy stale odnawiania się w tym duchu. Potrzebujemy kształtowani naszego myślenia i naszego działania.
Dzisiejsza Liturgia Słowa
Dzisiejsza liturgii daje nam okazję do tego, abyśmy trochę zaczerpnęli ze skarbca Bożej Mądrości. Prorok Eliasz, który działał w imieniu Boga na rzecz dobra Narodu Wybranego, Izraela, był z tego powodu prześladowany. Wypominał bowiem bałwochwalstwo i odejście od przykazań Bożych. Napiętnował niesprawiedliwość społeczną w sprawowaniu władzy króla i całej ówczesnej władzy.
Prorok posłany wypominał nieprawość. Z tego powodu cierpiał, musiał uciekać. Ale P Bóg go prowadził, umacniał cudami, uzdalniał do dawania świadectwa. Miał ufność, że w odpowiednim czasie będzie interwencja Bożej Opatrzności i że będzie odrodzenie. Takim znakiem jest owo doświadczenie, o którym przed chwilą słyszeliśmy,
Dzban mąki nie wyczerpie się
i baryłka oliwy nie opróżni się
aż do dnia, w którym Pan przyjdzie z pomocą . . .
Gdy patrzymy na historię Polski w ostatnich stuleciach to też widzimy, jak wielką rolę odegrali prorocy, których Pan Bóg wzbudzał zawsze w odpowiednim czasie. To wiara i zdecydowanie tych proroków pozwalało wielu braciom i siostrom trwać właściwej postawie i nie dać się uwieść zwodniczym propozycjom. Tak było w czasach zaborów. Tak było przy odrodzeniu i odbudowywaniu Niepodległej Polski a później w trudnych czasach połowicznej wolności i przewrotnego zniewolenia.
Wielu z nich przecierpiało wygnania a niejeden złożył ofiarę ze swego życia. Dzisiaj przyznajemy im rację i spłacamy dług wdzięczności. To jest nasz obowiązek.
Naszym obowiązkiem jest jednak także – a nawet przede wszystkim – to, aby podejmować w takim samym duchu to, co otrzymaliśmy, by rozwijać i kształtować jako nasz wspólny dom życia w pokoju i sprawiedliwości. Życia w wierze
Jak to robić ? Całym sercem
To uczynił Jezus, który wydał siebie całkowicie w ręce ludzi, bo był niepodzielnie Synem Ojca i spełniał bezwarunkowo Jego Wolę jednania ludzi.
Chrystus wszedł nie do świątyni zbudowanej rękami ludzkimi, (..),
ale do samego nieba, aby teraz wstawiać się za nami przed obliczem Boga, (…).
A tymczasem raz jeden ukazał się teraz na końcu wieków,
aby zgładzić grzech przez ofiarę z samego siebie.
raz jeden był ofiarowany dla zgładzenia grzechów wielu.
Raz na zawsze wydał siebie w ofierze za tych, których uznał za braci, za tych, do których przyszedł, a którzy Go najpierw odrzucili, ale potem została dana im możliwość nawrócenia.
Sam powiedział: gdy zostanę wywyższony, wszystkich pociągnę do Siebie. Jezus oddał siebie całkowicie, dla tworzenia nowej ojczyzny, nowej wspólnoty. Jest to wzór i źródło mocy.
Daje też przykład, o którym mowa w dzisiejsze Ewangelii. Jest to przypowieść, obraz biednej wdowy. Przeciwstawia ją tym, którzy wiele wrzucali do skarbony, ale z tego, co im zbywało. Zachowując dla siebie swoje zabezpieczenie
Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz. Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała na swe utrzymanie»
Wdowa wrzucająca swoje życie
Jeden z naszych wieszczów, Juliusz Słowacki takie oto słowa wkłada w usta księdza Marka w poemacie Beniowski:
Biada, kto daje ojczyźnie pół duszy,
A drugie tu pół dla szczęścia zachowa.
Potrzebujemy
Potrzebujemy ducha jednania. Prawdziwe pojednanie może się dokonać tylko wtedy, gdy będziemy mieć odniesieni do Jednego.
To jest dzisiaj zadanie przed nami wierzącymi i przyznającymi się do Jednego Boga, do Jezusa Chrystusa i przyzywający jednego Ducha.
Trzeba uczenia się oddawania siebie – stosownie do życiowej sytuacji każdego, ale zawsze nie według siebie i swojego widzimisię czy swojego partykularnego interesu, lecz według tego ducha, który nam się objawia i który poruszał i porusza każdego, kto jest gotów wziąć na siebie coś z posługi proroka
Musimy pamiętać, że wszelkie podziały i antagonizmy to zawsze jakieś przekleństwo w każdej społeczności. Natomiast prawdziwa jedność pokonujący podziały to cud. To dzieło Pana Boga w człowieku, to nowe stworzenie.
Prorok stale nam przypomina, że dzban mąki i baryłka oliwy nie wyczerpią się. Trzeba, aby stale ktoś to mówił i przypominał. Trzeba aby, ktoś miał odwagę to robić. Trzeba wiary i dobrej woli.
Tak nie wolno nam odstępować od tego, by wkładać wszystkie nasze wysiłki w to zadania i z drugiej strony stale odnawiać się w zaufaniu do Pana Boga, który jest Panem historii i odnawiać w sobie całkowite oddanie się Bogu a tym samym tym wszystkim, z którymi przychodzi nam żyć w naszej Ojczyźnie
Pozdrawiam
Bp ZbK
Komentarze
16 odpowiedzi na „Jedność i całość (32. Ndz B – 181111)”
Czy Naród Polski został stworzony na obraz i podobieństwo Boga?
Czy Naród Polski jest dziełem Boga czy ludzi?
janusz
Po czwartkowej debacie w telewizji TVP info:
…..
Pamiętamy wszyscy, jakie z Tuskiem lata były,
złodziejstwo i buta tym krajem rządziły.
..Pokręcone było, gdzie lewo, gdzie prawo,
a przestępcy i złodzieje wciąż im bili brawo,
..aż doszła do władzy, ta dobra prawica,
która ludzkim duszom, rozpaliła lica 😉
..Zaufaj tym Rządom, bo to prawdy droga,
postępują mądrze, prowadzą do Boga.
.. 100-lecie Niepodległości, to duma i męstwo,
nad naszym wspólnym wrogiem, moralne zwycięstwo.
Do Księdza Biskupa!
„Tak nie wolno nam odstępować od tego, by wkładać wszystkie nasze wysiłki w to zadania i z drugiej strony stale odnawiać się w zaufaniu do Pana Boga, który jest Panem historii i odnawiać w sobie całkowite oddanie się Bogu a tym samym tym wszystkim, z którymi przychodzi nam żyć w naszej Ojczyźnie”
Księże Biskupie, nie rozumiem tego zdania.
serdecznie pozdrawiam 🙂
Ad #3 niezapominajka
Odpowiadam!
Początkowe „Tak” jest w znaczeniu „podobnie” / „również” / „a więc” itp.
Następnie: „wkładać nasze wysiłki w to zadanie” oznacza dzielenie się tą zawartością, jaka w danej chwili w tym dzbanie z mąką czy w tej baryłce z oliwą jest. To jest działanie, w które musimy wkładać nasz wysiłek i w pewnym sensie także przełamywać się. Nie chodzi bowiem tylko o to fizyczne zaczerpnięcie czegoś ze dzbana czy baryłki, lecz o przełamanie siebie, by podzielić się z potrzebującym – ryzykując, że może mnie samemu zabraknie. Prorok powiedział: najpierw zrób dla mnie, a potem dla siebie.
Wreszcie: „odnawiać się stale w zaufaniu do Pana Boga …” oznacza, że to nie jest chwilowa czy jednorazowa czynność „bohaterska”, ale stałe działanie w oparciu nie tylko o własne siły i zdolności, lecz w oparciu o ufność i zawierzenie Bogu, który jest panem całej historii mojego życia – i tylko On nadaje sens wszystkim moim wysiłkom, je koryguje, prowadzi itp.
Jest powiedzenie (parafrazuję):
Rób tak, jakby wszystko zależało od ciebie;
ufaj Bogu (planuj wszystko) tak, jak wierzysz, że wszystko zależy od Niego.
serdecznie pozdrawiam
Bp ZbK
Może Ksiądz Biskup napisze coś o prawym sumieniu w Narodzie?
Jak Ksiądz Biskup pojmuje Naród Polski? Czyim i jakim dziełem jesteśmy? Kto nas stworzył? Kto stworzył inne narody? Pojednanie i pokój między narodowy jak się ma do świętowania własnej tożsamości w świecie totalnej globalizacji?
Jeśli nasi umiłowani Biskupi będą bać się Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego to polskie kamienie na polskiej ziemi zaczną się modlić/żyć/ wiara rzymsko-katolicką.
Wiara ojców naszych to trójnóg. Przenajświętszy Sakrament, Różaniec święty i żywy konfesjonał.
Pozdrawiam
janusz
Ad #5 baran katolicki
Januszu!
Czytaj dobrze, uważnie i z otwartością ten mój wpis (także inne), a znajdziesz wskazania dotyczące prawego sumienia ludzi i Narodu oraz innych stawianych pytań.
Jeśli natomiast Ty uważasz, że wiesz i masz recepty (prawie) na wszystko – jak to często widać po Twoich komentarzach – to żadne pouczenie (zwłaszcza takie, które Tobie nie pasuje), Ci nie pomoże.
Mam ważenie, że wiele stawianych przez Ciebie pytań trąci pewnym samo-usprawiedliwiającym prowokowaniem lub szukaniem wykrętów.
Powtarzam: takie mam wrażenie.
Ty bowiem chętniej pouczasz, niż słuchasz.
O tym Ci już pisała niejedna Osoba na tym blogu.
Zachęcam do trwania w otwartości. Także na blogu.
Lepiej mniej . . .
Pozdrawiam
Bp ZbK
Księże Biskupie!
Pięknie dziękuję za rozjaśnienie 🙂 ale wydaje mi się, że dla jasności winien być postawiony przecinek po „Tak”,
Po ponownym przeczytaniu tekstu ,/o którym mowa/
wszystko wydaje się jasne i zrozumiałe 🙂
cieplutko pozdrawiamy 🙂 🙂
#1,#5 baran katolicki
Zadajesz pytania jak niedojrzałe Boże dziecko.
Czytając każdy wpis Księdza Biskupa, możemy znależć odpowiedzi może nie na tak stawiane pytania, ale te odpowiedzi układają się same i wynikają z tekstów…
…co do Trójnogu wiary- piszesz jak pojmowali i jeszcze pojmują nasi dziadowie , pradziadowie i wielu współczesnych wiernych, mnie jednak uczono, /z pełnym przekonaniem powtarzam/ że Trójnóg wiary to :
1.Liturgia-Słowo
2.Eucharystia
3. Wspólnota
…
Słowo spada na różny grunt niestety i ludzie o zatwardziałym sercu , Słowa nie rozumieją i nie chcą zrozumieć…
…
Do Stołu Pańskiego powinno się przystępować w stanie Łaski, więc konfesjonał jest oczywistością jak modlitwa również…
…
Wspólnotę tworzymy , poczynając od rodziny najbliższej, po wspólnoty zrzeszonych grup o różnej nazwie, i wspólnotę parafialną …
..Angażujemy się również we wspólnotach lokalnych
państwowych czy międzynarodowych ale to też polityka dotycząca również chrześcijan jako obywateli, bo od tego nikt nas nie zwalnia…
…
a „wycieczki’ pod adresem naszych kochanych Biskupów, są nie na miejscu
…
Januszu,
Jaka świadomość, taki jegomość i dotyczy to
k a ż d e g o człowieka…
Aj -waj kochani. Czy tutaj jest Rzeczypospolita/”Rzeczykatolicka”/ Polska właśnie czy już „Polin”??? Szczęść Boże janusz
Marsz Niepodległości miał iść pod hasłem Bóg, Honor, Ojczyzna. To właściwa hierarchia i kolejność. Właśnie przestrzeganie tej zasady powodowało, że Polacy żyli godnie, godnie walczyli i ginęli.
Dzisiaj nie wstydzimy się naszych Ojców, Dziadków i Pradziadków, nie wstydzimy się naszej historii za wyjątkiem tego, gdy komuniści wykreślili słowo Bóg. Zabrakło Boga i wkroczył terror, morderstwa i ucisk narodu.
Jeśli ktoś uważa, że bezbożni oszuści obiecujący świetlaną przyszłość dotrzymają słowa niech obejrzy się i wspomni „dyktaturę proletariatu” i obiecanki PO. Oni stają w obronie Konstytucji i Demokracji a gdy otrzymają władzę zabronią Marszu łamiąc Konstytucję, mając za nic zasady Demokracji.
Przed Marszem rozmawiałem z misjonarzem. Stwierdził on „polskość, język i tradycja przetrwała tam gdzie przetrwała wiara”. Czy się to komuś podoba czy nie ale Polskość jest ściśle związana z wiarą katolicką. W sierpniu 1920 roku naród zawierzył swojej Królowej. Dzisiaj przyszedł czas na zawierzenie Królowi Królów.
#9 Januszu,
co masz przeciw Polakom, patriotom polskim pochodzenia żydowskiego?!! Hę ? 🙂
Szczęść Boże Czcigodny Ojcze Biskupie.
Tak wiele rozważań o Miłości … o, Świętości … o, Słuchaniu Słowa … a, jaki rezultat jest z tej Rozmowy. Ufam, że Miłość uporządkuje wszystkie myśli, i serca.
Serce, jest świadkiem, że nade wszystkim jest Bóg, i ja też bardzo chciałam znaleźć dla siebie miejsce trwania, tuż przy Bogu wśród Miłości, w Rodzinie . Miejsce, Bożej Dobroci i Nadziei. Nikt, kto Bogu zaufa, nie może być sam. Przy Słowie Ewangelii, nikt nie jest sam.
. . Ojciec Biskup każe zastanowić się :”Skąd czerpiemy uniwersalne wzorce do życia w społeczności, do życia w narodzie? Poświadczają to wieki naszej historii, że najlepszym źródłem jednoczenia i kształtowania umiejętności życia w wspólnocie jest duch wynikający z Ewangelii. Jest wiara. Naturalnie właściwie kształtowana i przeżywana. Potrzebujemy stale odnawiania się w tym duchu. Potrzebujemy kształtowani naszego myślenia i naszego działania.
Pytanie Ojca Biskupa dotyczy naszego poznawania świata …Ojczyzny … Narodu… Rodziny … odnalezienia Wspólnoty … to, Miłość do Stworzenia, w którym Bóg, jest Ojcem jego… Suwerennym wyborem, Miejsca, i decyzją powierzenia swoich myśli.
Słowo Liturgii, wzbudza we mnie takie wewnętrzne porównanie tej sytuacji do stanu wdowy. Jej życie nie było łatwe. Żyła skromnie, a z powodu suszy wyczerpała wszystkie zapasy żywności. Miała jeszcze syna i Pan Bóg chce ?… żeby Eliasz zamieszkał i tej biednej wdowy. Prorok Eliasz usłuchał Boga. Na początku, chce się,posilić, ale widzi … a, może wie … dzban mąki pusty prawie, i nie ma z czego przygotować podpłomyka. Mąki nie wystarczy dla wszystkich, więc wdowa mówi … „… a, potem, pomrzemy” …
Bez sprzeciwu wykonała jednak wszystko, o co Prorok poprosił. Przyjęła go pod swój dach. Posłuszeństwo Bogu Zaufanie Bogu. Ofiara z siebie. Pokora. . Ufność. Prostota serca. Nie oczekiwała niczego w zamian.
Czy, ja potrafiłabym tak zaufać. Chociaż, Ojciec Bóg uczy, jak się zachować, często postępuję po swojemu. Nie ma w nikim złych intencji, a jednak są podziały … urazy … oczekiwania.
Wdowa, to taki margines życia, każdy doświadczyć może. Ona, jest słaba, nie liczy się. Często jest całkowicie bezbronna. Jest, widoczna. Trudno ją, ominąć. Trzeba wysłuchiwać skarg i prośby. Nie liczy ona na nagrodę. Ma jednak, jeden grosz i może go oddać.
Ks. Bp napisał: Potrzebujemy ducha jednania. Prawdziwe pojednanie może się dokonać tylko wtedy, gdy będziemy mieć odniesieni do Jednego. To jest dzisiaj zadanie przed nami wierzącymi i przyznającymi się do Jednego Boga, do Jezusa Chrystusa i przyzywający jednego Ducha.
Wdowa w swojej prośbie jest Obrazem Kościoła, który prosi … nieustannie … nawróć się … nie odchodź, wróć … do, Boga …
Przebacz, mi Ojcze… że nie poszłam za Tobą. Widzę swój błąd i przepraszam …
przepraszam.
danuta
#12 niezapominajko, czy Polacy wyznania talmudycznego będą zbawieni/szczęśliwi/? Pan i Bóg nasz Jezus Chrystus jest jedyną drogą dla każdego człowieka ku szczęściu wiecznemu. Warto zapoznać się z uczciwą historią „Polaków” pochodzenia żydowskiego. Zobacz choćby pochodzenie kadry dowódczej przestępców w NKWD. Kim był i jest dla nich Naród Polski? janusz
#14 Januszu,
pojedyńcze przypadki , nie czynią reguły , a zatem nie można wszystkich ludzi w jakiejkolwiek narodowości obarczać winą jednostek.
Żydzi w swej starotestamentowej wierze, też będą zbawieni / tak mi się wydaje/ , ponieważ są od początku narodem wybranym przez Boga Ojca.
My , chrześcijanie , jesteśmy ludem wybranym ,niezależnie od narodowości. Tak to widzę 🙂
#15 niezapominajko, talmudyczni Żydzi nie mają nic wspólnego z biblijnym Izraelem. Polecam „Prawdę, Chrystus,Judaizm”. Tam ksiądz profesor Waldemar Chrostowski ukazuje już w trzecim tomie rzeczywistość,z którą przyszło nam się zmagać dzisiaj. Antysemityzm musi być na równi z antykatolicyzmem i antypolonizmem. Syjoniści zdaje się „zapominają”, że każdy naród jest dziełem jedynego Stwórcy. Nie tylko naród żydowski Pan Bóg stworzył lecz również jest Stwórcą innych narodów. Polecam również KKK http://www.teologia.pl/m_k/zag06-1b.htm#2http://www.teologia.pl/m_k/zag06-1b.htm#2 . Dla mnie różnorodność/suwerenność/ narodowa jest istotną cechą tożsamości ludu wybranego. Tak jak każda jednostka ludzka jest człowiekiem sama w sobie tak też każdy naród jest dziełem Stwórcy, który go pomyślał i stworzył na Swoją chwałę. janusz