Świadkowie (Niedz Wlkn – 210404)

by bp Zbigniew Kiernikowski

W dzisiejszej LG – w Jutrzni Kościół podaje nam fragment mowy św. Piotra w domu setnika Korneliusza w Cezarei Nadmorskiej. Poszedł tam na zaproszenie Korneliusza po uprzednim widzeniu, jaki miał w Jafie. Fragment ten wskazuje na specyficzny aspekt objawienia się Zmartwychwstałego Pana i sposobu, w jaki ta prawda ma się rozszerzać, by docierać do krańców ziemi.

Po wprowadzeniu o wydźwięku historycznym Piotr daje świadectwo i przedstawia siebie jako świadka zmartwychwstania (mówi w liczbie mnogiej obejmując tym samym innych Apostołów). Oto jego słowa:

Bóg wskrzesił Jezusa trzeciego dnia
i pozwolił Mu ukazać się nie całemu ludowi,
ale nam, wybranym uprzednio przez Boga na świadków,
którzyśmy z Nim jedli i pili po Jego zmartwychwstaniu.

On nam rozkazał ogłosić ludowi i dać świadectwo,
że Bóg ustanowił Go sędzią żywych i umarłych.
Wszyscy prorocy świadczą o tym,
że każdy, kto w Niego wierzy,
przez Jego imię otrzymuje odpuszczenie grzechów
(Dz 10, 40-43).

W czym tkwi moc tego obwieszczenia?

To Piotrowe świadectwo ukazuje, że prawda o zmartwychwstaniu Jezusa nie jest jakimś tryumfalnym objawieniem, który przechodzi przez dzieje świata i ludzi jak przysłowiowy walec, by ich niejako determinować (zmuszać) w sposób bezwzględny w wiarę w zmartwychwstanie.

Zmartwychwstały Jezus nie ukazał się całemu ludowi, lecz wybranym świadkom. To oni swoimi słowami i swoim życiem mają dawać świadectwo o prawdzie, która dla nich stała się dostępna. To dawanie świadectwo będzie wiązało się z różnymi perypetiami i doświadczeniami. Ci, którzy tego będą doświadczać, będą odkrywać i pojmować, że właśnie ta prawda była obwieszczana już przez proroków, teraz się wypełniła i się wypełnia w tych, którzy przyjmują świadectwo posłanych świadków.

Propozycja i zaproszenie

Wynika stąd prawda o wielkiej „delikatności” Pana Boga. Nie „zmusił” i nie „zmusza” nikogo do wiary w zmartwychwstanie, lecz przez wybranych świadków obwieszcza, że taka jest prawda. Istotne jest to, aby byli autentyczni świadkowie. Tacy, którzy otrzymawszy udział w objawieniu, niosą tę prawdę w różnych okolicznościach i warunkach. Prawdziwości tego świadectwa niesionego przez świadków jest potwierdzana przez gotowość przeżywania tajemnicy Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego Pana.

Takimi byli Apostołowie. Takimi są wszyscy, którzy przez wieki w posłuszeństwie wiary rodzącej się z Ewangelii -tej Dobrej Nowiny, że Ukrzyżowany żyje jako Zmartwychwstały i niesie ze sobą – przez swoich świadków –  dla wszystkich którzy uwierzą, przebaczenie. Przebaczenie grzechów. Wyprowadzenie z grzesznej koncepcji życia.

Zwycięstwo, które nikogo z ludzi nie powala i nie przygniata

Zwycięstwo Zmartwychwstałego to nie zwycięstwo, które zewnętrznie powala na ziemię, lecz pokorne świadectwo o mocy Tego, który stał się słabym w oczach ludzi (aż do grobu), aby dawać możliwość i szansę rozszerzanie się Jego prawdy przez świadków oddających Mu życie do dyspozycji, aby spełniło się pojednanie i odpuszczenie grzechów.

Pascha to przejście z niewoli do wolności; z rozproszenia przez grzech (własny interes) do bezinteresownej jedności i komunii. Dzieje się to przez przebaczenie. Do tego ze strony człowieka potrzebne jest uznanie różnych własnych błędów, porażek, grzechów. Dokonuje się to za pośrednictwem świadectwa zwycięskiej Tajemnicy w słabych ludziach.

Dobrej i owocnej Paschy!

Bp ZbK

Podziel się z innymi

Rss Komentarze

6 komentarzy

  1. „Bóg wskrzesił Jezusa …”. Zmartwychwstał czy został wskrzeszony? Jak rozumiecie te słowa? janusz

    #1 baran katolicki
  2. W te święta życzę abyśmy lepiej zrozumieli Paschę.
    Przecież to nie dotyczy tylko Żydów. Oni muszą co roku szukać baranka a chrześcijanie już tego Baranka znaleźli.
    Tylko od nas zależy czy to będzie baranek, którego zabijemy tak jak żydzi bo tak tradycja każe czy jednak będzie to miało dla nas głębszy wymiar.
    Niech te święta nie pozostaną pustą tradycją tylko zastanowieniem się nad sobą, poszukiwaniem siebie i spojrzeniem w swoje sumienie, swoją izdebkę – jak to kiedyś powiedział ŚP Proboszcz.

    #2 chani
  3. „Wynika stąd prawda o wielkiej „delikatności” Pana Boga. Nie „zmusił” i nie „zmusza” nikogo do wiary w zmartwychwstanie, lecz przez wybranych świadków obwieszcza, że taka jest prawda. Istotne jest to, aby byli autentyczni świadkowie.”
    Przypomniało mi się, że gdy mój bratanek był mały ok 4 lat, zadał mi takie pytanie:
    – Ciociu, zgadnij, kogo ja kocham najbardziej?
    – Mamę! – odpowiedziałam na pewniaka.
    – Nie. Zgaduj dalej.
    – Tatę!
    – Nie, zgaduj dalej.
    Teraz to już nie wiedziałam, kogo wymienić. Kto dla małego dziecka może być ważniejszy i bardziej kochany od rodziców?
    – Nie wiem. Powiedz.
    – Pana Jezusa. Bo On mi niczego nie każe.
    Pamiętam, że zawstydził mnie tą odpowiedzią – bo ja w ogóle nie pomyślałam, że Jezus może być tą Osobą. I jeszcze dał mi podstawową lekcję – Bóg do niczego człowieka nie zmusza. Bóg chce, abyśmy do Niego przychodzili w wolności. A tymczasem my mamy taką tendencję, aby zmuszać innych, aby wierzyli w Boga. A tymczasem potrzeba autentycznych świadków.
    I robię rachunek sumienia: Jakim świadkiem ja jestem?
    I odpowiedź jest smutna. Ostatni mój pobyt na blogu pokazał mi, że nienajlepszym. Coś robię nie tak. Mówię o Bogu, chcę pokazać Jego działanie w moim życiu, a tymczasem inni skupiają uwagę na mnie a nie na Bogu.
    Potrzeba autentycznych świadków…

    #3 basa
  4. #1 Janusz
    „Ta wiedza nie jest ci do niczego potrzebna. potrzebna ci jest zupełnie inna wiedza – Jakie znaczenie w twoim życiu ma Jego zmartwychwstanie” abp Ryś Wigilia Paschalna 2021

    #4 basa
  5. Ad #1 baran katolicki
    Są to dwa paralelne określenia.
    Bóg Ojciec działa wobec Jezusa wskrzeszając Go. Jezus powstaje z martwych mocą Ducha udzielanego Synowi przez Ojca (zob. np. Rz 1,4).

    #5 bp Zbigniew Kiernikowski
  6. Ad #5 bp Zbigniew Kiernikowski
    Bardzo logiczny wywód- mnie też taka odpowiedź przyszła do głowy, kiedy przeczytałem pytanie. Ale po chwili…
    Kogo lub co złożono do grobu?
    Jezusa czy jego ciało?
    Ciało posiada każdy człowiek żyjący na tym świecie, ale to nie ciało czyni osobę, czy to ludzką, czy to boską.
    Jezusa nie było w grobie!
    Nie sądzę też, aby z powodu martwego ciała, Syn został „zawieszony” w działaniu, oczekując niejako na interwencję Ojca i Ducha. Życie w Synu trwa i nic nie może go przerwać ani zakończyć. To ludzie cieleśni potrzebowali zobaczyć zmartwychwstanie ciała, aby uwierzyć, że śmierć nie jest końcem życia. Przywiązanie do własnego ciała materialnego jest tak mocne, że do dzisiaj wielu chrześcijan uważa ciało duchowe za gorsze „opakowanie” duszy. Czyżby nie wiedzieli, że Bóg jest duchem? Że to rzeczywistość duchowa kreuje materię i jest ponad materią, a nie na odwrót? Że ciało materialne, z którym tak trudno się im
    rozstać, jest bezużyteczne? (por. J 6,63).
    Każdy z nas potrzebuje na nowo odkrywać, co zawiera polecenie Syna(J 6,27), aby móc świadomie podejmować „życiowe decyzje”.

    #6 Paweł

Dodaj Komentarz






css.php