Kryzys i zbawienie (5. Ndz C – 190210)

by bp Zbigniew Kiernikowski

W 5. Niedzielę roku C słyszymy fragment sceny powołania proroka Izajasza. Charakterystyczne jest przedstawienie sytuacji kandydata na proroka, który wobec spotykającej go teofanii woła:

„Biada mi!
Jestem zgubiony!”

To było doświadczeniem Izajasza, które stanęło na progu jego powołania.

Sytuacje kryzysu

Doświadczenie proroka Izajasza w jakiejś mierze odpowiada sytuacji Piotra – rybaka, który poznał nieskuteczność swojej nocnej pracy i wobec Jezusa, który dawał mu swoje plecenie ponownego wypłynięcia na połów wyznał:

Mistrzu, całą noc pracowaliśmy
i niceśmy nie ułowili.

Został wtedy skonfrontowany z poleceniem Jezusa, by ponowne zarzucić sieci. A kiedy doświadczył cudownego połowu ryb, zdał sobie sprawę ze swojej ludzkiej małości i nie umiał jej jakoś zestawić z wielkością Jezusa jako Pana wszystkiego i padając przed Jezusem zwracał się z bojaźnią do Niego:

Odejdź ode mnie, Panie,
bo jestem człowiek grzeszny.

To wołanie Piotra harmonizuje z wołaniem proroka Izajasza: Biada mi! Jest bowiem świadectwem doświadczenia czegoś, co całkowicie przerasta bowiem zwyczajne ludzkie przewidywania a nawet możliwości pojmowania siebie samego. Stąd właśnie to wołanie: Biada mi! Albo Odejdź ode mnie!

Swoją „kryzysową sytuację” przywołuje też św. Paweł. Mówi on:

Jestem bowiem najmniejszy ze wszystkich apostołów
i niegodzien zwać się apostołem,
bo prześladowałem Kościół Boży.

Czy jest jakiś sens kryzysu?

Gdy spoglądamy na kontekst tych wypowiedzi wspomnianych osób, uderza i wysuwa się na pierwszy plan prawda, że te wszystkie „kryzysowe sytuacje” są swoistym wstępem do tego, aby objawiło się zbawienie i to nie tylko względem tych osób, które w owym kryzysie się znalazły czy go doświadczyły, lecz także wobec innych, którem te osoby będą posługiwały.

Widać na podstawie przytoczonych przykładów, ale także często zachodzących podobnych wydarzeń, że potrzebny był moment uznania i wyznania tego doświadczonego „kryzysu”, żeby człowiek – w pewnym sensie czy w pewnej mierze nie mając innego racjonalnego wyjścia – chwycił się objawiającego się mu w tej sytuacji Bożego działania.

Jeden ze współczesnych filozofów mawiał, że życie człowieka kończy się porażką. Tak jest, gdy rozważa się człowieka w kategoriach logiki tego świata. Nawet gdyby nie wiadomo jak wiele osiągnął, zawsze jest kres. Chociaż niewątpliwie ważne jest trwanie w „pamięci innych i w swoich dziełach”. Niemniej jednak to nie wystarczy, aby być pełną odpowiedzią na pytanie o „los człowieka”.

Odpowiedź na kryzys

Ostateczna odpowiedź jest możliwa tylko w spotkaniu Tego, który „przeszedł” przez ten największy kryzys człowieczy, jakim jest śmierć. To On, Jezus Zmartwychwstały, nadaje sens wszystkim kryzysom człowieka łącznie z tym, jakim jest śmierć. Skoro właśnie nadał sens temu „ostatniemu kryzysowi”, to jednocześnie daje klucz do wszystkich kryzysów.

Niech mi będzie wolno nawiązać do osoby zmarłego przed kliku dniami p. Premiera Jana Olszewskiego. Jego „odejście” z rządu w 1992 było niewątpliwie dla niego i nie tylko dla niego kryzysem. On, nie tylko jako uczciwie szukający prawdy, lecz także jako człowiek wierzący potrafił to zaakceptować, by być w prawdzie i by móc innym w prawdzie patrzeć w oczy. Takimi słowami komentował swoje wymuszone odejście.

Jakie znaczenie i jaki wydźwięk ma dla naszej społeczności wspominanie tego Zmarłego? Potrzebujemy odważnej relacji z prawdą naszych „kryzysów”, aby nie musieć ukrywać się pod półprawdami, niedomówieniami czy wprost fałszowaniem prawdy.

Tylko uznanie własnego „kryzysu” i spotkanie się ze Zmartwychwstałym Panem, który jest Prawdą, może prowadzić nas do życia w pokoju i bez lęku przed jakimkolwiek innym kryzysem. To jest doświadczeniem zbawienia w Jezusie Chrystusie Panu naszym.

W świetle liturgii dzisiejszej niedzieli możemy docenić w naszym życiu rolę przeżywania w Jezusie Chrystusie naszych różnych kryzysów, by żyć w prawdzie, pokoju, poszanowaniu drugiego człowieka i zgodzie z własnym sumieniem oczyszczanym przez Prawdę – Jezusa Chrystusa.

Bp ZbK

Podziel się z innymi

Rss Komentarze

89 komentarzy

  1. „Kryzys i zbawienie”. Bardzo dobre zestawienie dwóch odmiennych jak dla mnie rzeczywistości. Wspólnie zasiedliśmy przy stole do niedzielnego obiadu. Jesteśmy wszyscy w komplecie. Zapytałem, czy mają jakieś kryzysy, których pokonać nie mogą. To nie jest temat do rozmowy przy obiedzie, powiedziała żona. Dlaczego? zapytałem. Bo jedzenie powinno być przyjemne, odpowiedziała. Nalegałem dalej lecz nikt nie miał ochoty tracić dobrego samopoczucia i w rezultacie kurtuazyjnie zjedliśmy posiłek. Czy mój kryzys wymaga zbawienia? Czy nie jest on już sam w sobie zbawienny? Zdrowy rozsądek podpowiada mi, że przyczyną każdego kryzysu jest irracjonalny rozum, który tworzy swoje pomysły na otaczającą mnie rzeczywistość. Nie tylko tworzy ale wymaga umysłowego zaangażowania i szybkiej jej realizacji. Jaki jest sens przegrywać z samym sobą? Kryzys jest właśnie taką przegraną bitwą w walce zdrowego rozsądku ze zmysłowym myśleniem. Kryzys sam w sobie jest bezsensowny lecz w konfrontacji z rzeczywistością prawdy daje szansę na rozumne nawrócenie. Nie zgodzę się z Księdzem Biskupem, który pisze że największym kryzysem człowieka jest jego śmierć/myślę o śmierci doczesnej/. Dla mnie kryzys śmierci cielesna nie dotyczy mojej rozumnej duszy/rozumnego serca/ lecz jest zbawienna dla rzeczywistości wiecznej. Kryzys mogę porównać z krzyżem. Oświecony wiarą daje chwalebne owoce. Przeklęty zabiera wieczność grzesznikowi.
    Pozdawiam
    janusz

    #1 baran katolicki
  2. Ja wczoraj przeżyłam kryzys w relacji z jedną osobą, ale mam nadzieję, że na tej kryzysowej sytuacji Bóg zbuduje nową jakość. 🙂 Wiele bogatszą i bardziej prawdziwą. 🙂

    #2 basa
  3. …”Ostateczna odpowiedź jest możliwa tylko w spotkaniu Tego, który „przeszedł” przez ten największy kryzys człowieczy, jakim jest śmierć. To On, Jezus Zmartwychwstały, nadaje sens wszystkim kryzysom człowieka łącznie z tym, jakim jest śmierć. Skoro właśnie nadał sens temu „ostatniemu kryzysowi”, to jednocześnie daje klucz do wszystkich kryzysów.”… Ks.Bp
    Jasne wytłumaczenie sensu kryzysów ,w których jest uwikłany człowiek…
    …kryzys wiary jest dla mnie najsmutniejszy, bo prowadzi do beznadziejności życia w ogóle
    …kryzys w małżeństwie bez odniesienia do Chwalebnego Krzyża może kończyć się rozwodem…
    … kryzys w zdrowiu ciała czy ducha bez oparcia się o Chwalebny Krzyż , prowadzi do rozpaczy, depresji…
    Otarłam się o te kryzysy, stąd moje wyrażane zdania na temat kryzysów.
    Januszu, czytaj ze zrozumieniem wpisy Księdza Biskupa a unikniesz swoich wątpliwości i niezrozumienia…

    #3 niezapominajka
  4. Januszu, żaden krzyż człowieka , nie jest przeklęty, chyba że piszesz o osobie przeklinającej swoje cierpienia

    #4 niezapominajka
  5. Kryzys i zbawienie.
    Tak jak ks. Biskup napisał: ” Biada mi! Jestem zgubiony!”.
    Chcę się zwrócić do Was o pomoc, która droga będzie dla mnie właściwa dla zbawienia mojego i nie tylko.
    Wczoraj wszedłem w dyskusję z protestantami na temat bałwochwalstwa.
    Wiadomo mi jest już że wszelkie figurki i obrazy świętych są bałwochwalstwem, bo jest to dzieło rąk ludzkich.
    Trudno mi jest się pogodzić z protestantami, że Hostia jest też bałwochwalstwem.
    Przecież to najważniejsze przeistoczenie w czasie mszy świętej.
    Na uroczystość Bożego Ciała wychodzi się na ulice i śpiewamy „Bądżże pozdrowiona Hostio żywa”.
    Adorujemy Przenajświętszy Sakrament wystawiony lub w zamkniętym na klucz w tabernakulum.
    I to jest bałwochwalstwo, które podają ludziom do wierzenia duchowieństwo /księża/.
    Powstała trudna dla mnie sprawa teraz, co jest właściwe.
    Jezus powiedział: cudzołożnicy, pijacy, bałwochwalcy i.t.d.nie wchodzą do Królestwa Bożego.
    Kogo mam teraz słuchać Kościoła Katolickiego czy protestantów, żeby stanąć na drodze właściwej dla zbawienia.
    Trudna dla mnie decyzja, bo się ważą moje losy na życie wieczne z Panem Bogiem, co kiedy stanę po śmierci przed Jego Obliczem.

    #5 Józef
  6. #5 Józef
    Ja wierzę, że Hostia to jest rzeczywiste Ciało Jezusa, a nie kawałek chleba.
    A więc adoruję Jezusa a nie kawałek chleba.
    Jeżeli ktoś w to nie wierzy, dla niego taka postawa może wydawać się bałwochwalstwem.

    #6 basa
  7. A odnośnie kultu świętych i męczenników może pomocą ci będą słowa z książki „Pierwsi świadkowie”.
    W opisie męczeństwa św. Polikarpa mamy myślę, że bardzo konkretne wyjaśnienie. Wierni zbierają prochy św. Polikarpa, aby im oddać cześć, ale nie jest to cześć oddawana Bogu. Mówią o tym tak: „Jemu składamy hołd naszej adoracji, bo jest Synem Bożym, męczenników zaś kochamy jako uczniów i naśladowców Pana”.

    #7 basa
  8. Jestem pewna/przez wlasne doswiadczenia/ ,że kryzysy ukierunkowuja do zbawienia.

    #8 Klara
  9. #5
    Józefie,
    Stąd, że jakaś figura czy obraz są wytworzone przez człowieka nie wynika w żadnym wypadku problem bałwochwalstwa.
    Jeśli natomiast ktoś, np.spotkany przez ciebie protestant uznaje je za Boga, lub przypisuje takie cechy, wtedy jest to bałwochwalstwo. Nazywamy to fetyszyzmem. Nie jest to wg mnie istotny w tej chwili problem.
    Dużo bardziej powszechnym zjawiskiem jest przypisywanie boskich cech pieniądzom, zdrowiu a przede wszystkim samemu sobie.
    Jednak wydawanie sądów uogólniających jest tu bardzo ryzykowne.
    Co do Postaci Ciała i Krwi Pańskiej zgadzam się z Basią -jeśli wierzysz oddaj pokłon, jeśli nie wierzysz-uwierz.

    #9 grzegorz
  10. #3,#4
    niezapominajko,
    staram się zrozumieć to co czytam. Nie wszystko można zrozumieć od razu. Zrozumienie prawdy dla katolickiego rozumu jest łaską. Widać, to nie tylko po Twoich spostrzeżeniach, że ja mam problem z „czytaniem ze zrozumieniem”.
    Niezapominajko, wiem jak bardzo potrzebuję łaski, a ona przychodzi jako owoc pokonanych pokus.
    Módl się dla mnie o rozumne serce a wtedy wszystko będzie dla mnie jasne. Nie wszystko co się słyszy, co się czyta, co się doświadcza, w co się wierzy, itd. „idzie” zrozumieć. Nie wszystko jest prawdą.
    janusz

    #10 baran katolicki
  11. #5
    Józefie,
    logicznie rzecz biorąc na zdrowy rozsądek Twoja sytuacja powołaniowa jest prosta aż do bólu. Z tego co wiem zostałeś zrodzony i ochrzczony w świętej rzeczywistości katolickiej. Stwórca pomyślał o Tobie jeszcze kiedy Ciebie nie było. „Powiedz mamo gdzie ja byłem gdy nie byłem. Czy się tobie mamo śniłem”. https://bellybestfriend.pl/forum/w-ciazy-ogolne/modlitwa-matek-oczekujacych-potomostwa,351,2.html „On nas wszystkich chciał i stworzył”.
    Józefie, Stwórca pomyślał Ciebie jako Katolika. Chciał i chce nadal byś był wierzącym katolikiem. Stwórca ochrzcił Cię świętą wiarą katolicką. Dał Ci całego Siebie w Sakramentach świętych. Twoje życie/dusza/ pomyślane zostało przez Stwórcę w wieczności i przeznaczone jest do wieczności jako wierzący/miłujący/ Katolik. Nie kombinuj po swojemu i nie szukaj innych dróg powrotu. Wrócić możesz tylko taki jaki zostałeś zaplanowany przed poczęciem w zamyśle Stwórcy.
    Jeśli zostałeś nie z własnej woli lecz z woli Bożej zanurzony w katolickiej wierze to dlaczego szukasz protestanckiego zaufania. Jeszcze nie jest za późno ale kto wie czy jutro się obudzisz taki jaki jesteś dzisiaj. Nie ma dla Ciebie zbawienia poza Kościołem Katolickim. Nie ma dogmatu wiary w obrazy czy rzeźby. Jest natomiast dogmatem Przenajświętszy Sakrament, którego bronić powinniśmy do ostatnie kropli krwi.
    janusz

    #11 baran katolicki
  12. ad.#10
    niezapominajko,
    tylko prawdę można zrozumieć.
    janusz

    #12 baran katolicki
  13. #5
    Bóg potwierdza słowo poprzez świadectwa cudów. Takim potwierdzeniem jest cud eucharystyczny w Sokółce i w Legnicy. W historii Kościoła podobnych cudów było wiele, wiele z nich zostało opisanych.
    Ja zapoznałem się z nimi w książce „Cuda eucharystyczne”.

    #13 lemi
  14. Józefie
    w dyskusjach tego typu czytaj zawsze cały fragment a nie tylko wyrwany z kontekstu fragment. To podstawowa zasada w takich dyskusjach i korzystaj wyłącznie z Biblii Tysiąclecia ponieważ ich tłumaczenia mają błędy. Ten fragment w całości ma całkiem inne znaczenie.
    Wj 20,3
    Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! 4 Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! 5 Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. 6 Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.
    I jeszcze pytanie.
    Czym jest chusta Weroniki z Manopello, Całun Turyński i obraz Matki Bożej z Guadalupe?

    #14 lemi
  15. #6, #7 #9
    Basiu i Grzegorzu,
    zgrabnie ujęliście odpowiedż Józefowi i ja też skorzystałam z niej- jak odpowiadać na podobne pytania 🙂

    #15 niezapominajka
  16. #10
    Januszu,
    …jeśli ktoś ma uszy i oczy otwarte na prawdę, to ją zrozumie i przyjmie ze zrozumieniem…
    …fałsz natomiast też jest rozpoznawalny jak kto mówi czy pisze…
    …czasami prawda jest zafałszowywana, jak to robi totalna opozycja na przykład…

    #16 niezapominajka
  17. Czcigodny Ojcze Biskupie

    Dłużej musiałam osiągać, wewnętrzne przyznanie się do tego, co oczywiste, … „co się narodzi musi umrzeć fizycznie. Bo, żadna materia nie jest nieskończenie trwała. Jesteśmy stworzeni do Życia dla Boga, chociaż z zamysłu Boga Ojca, mamy Misję … pewne, Zadanie Specjalne … mamy Pozycję wśród Wszystkich. Jesteśmy samotni lub przyjęci we Wspólnotę.
    Oczekuję …. !
    Oczekuję … Łaski od Boga, a także zrozumienia i akceptacji, …po prostu pomocy w zrozumieniu Trudnej Drogi przez kryzysy i śmierć, które wpisane są do naszej egzystencji.

    To, trudne dla człowieka doświadczenie, trzeba jakoś zrozumieć … móc polegać na Drugim silniejszym…
    >>> usłyszeć, Anioła Głos >>…
    ażeby bez reszty w sobie nie zwątpić by, utrzymać zaufanie Bogu i w tym dla nas kryzysie /słabości oddać siebie. Pójść za głosem w zgodzie i pokorze we Władzy/Panowaniu Boga, który wskazał jedyną Drogę do Siebie przez obumarcie dawnego myślenia, postrzegania Prawdy …
    Oto, kryzys zaufania do Boga poprzez myślenie, które i we mnie jest :
    … „„Biada mi!
    Jestem zgubiony!”
    … „Odejdź ode mnie, Panie,
    bo jestem człowiek grzeszny.”
    … „Mistrzu, całą noc pracowaliśmy
    i niceśmy nie ułowili.
    Ksiądz Biskup przytoczył „wołania” i zwraca uwagę na: … „ To wołanie Piotra harmonizuje z wołaniem proroka Izajasza: Biada mi! Jest bowiem świadectwem doświadczenia czegoś, co całkowicie przerasta bowiem zwyczajne ludzkie przewidywania a nawet możliwości pojmowania siebie samego. Stąd właśnie to wołanie: Biada mi! Albo Odejdź ode mnie! „

    … Gdyby nie przykład Kryzysu/Akcie Śmierci Chrystusa, i po zapowiedzianym Akcie Zmartwychwstania z Mocą i Chwałą, człowiek, by nie miał Nadziei w sobie.
    Człowiek, pozostaje zbudowany WIARĄ, na TYM JEDYNYM/na NIM,JEZUSIE. W NIM, są nasze grzechy … w NIM, zgładzone są nasze nieprawości. Człowiek gdy wyzna tę Prawdę, również nie umiera, lecz dostaje Życie.
    Przyjmuję to jako Prawdę. Tak dochodzę do tego rozważając sama … Sowa słuchając…
    Czasami to mój fizyczny kryzys jest dla mnie najtrudniejszy największy, widoczny.
    Ale, czy to jest prawdą ?
    A, jeśli wtedy rozpoczyna się ten właściwy niepowstrzymany stan … bowiem, właśnie obumarcie siebie prowadzi za Jezusem, który zmierza w cudowne miejsce.
    Jezus „poznał” już to, co naturalne dla człowieka. Muszę przez to ograniczenie przejść.
    Każdy, umrze … cały, a wtedy pozna Prawdę.
    Każdy inny „mniejszy” kryzys prowadzi do przemiany siebie lub drugiego, któremu służy.
    Ksiądz Biskup postrzega i przekazuje nam jak w sytuacji człowieka … „Ostateczna odpowiedź jest możliwa tylko w spotkaniu Tego, który „przeszedł” przez ten największy kryzys człowieczy, jakim jest śmierć. To On, Jezus Zmartwychwstały, nadaje sens wszystkim kryzysom człowieka łącznie z tym, jakim jest śmierć. Skoro właśnie nadał sens temu „ostatniemu kryzysowi”, to jednocześnie daje klucz do wszystkich kryzysów.
    Wczoraj „poświeciłam” dzień na skupienie Duszy w Sakramencie Pokuty. Wczoraj było lekko „przed” Rozmową z Jezusem i radośnie „po” … Rozmowie …
    Nic nowego dla Boga-Ojca, który mnie zna …
    Przyjął moje wątpliwości i powiedział: …” nie jest ważne, gdy starasz się i nie wychodzi to dobrze, ale wystarczy… MI …. bo, starasz się dla Mnie … myślisz, o Mnie” …
    Może, teraz nie jestem na temat w w myśleniu poprawna, bo nie wszystko potrafię zrozumieć … ale, myślę o NIM… tylko … o NIM…
    Dziękuję, Dziękuję …
    danuta
    Pozdrawiam

    #17 miłosierna samarytanka
  18. Dziękuje za pouczenia i naprowadzenia mnie.
    basa – masz rację zależy z jaką wiarą przyjmuję.
    Grzegorz – niestety protestanci nie uznają figur i obrazów za Boga i nie przypisują tych cech.
    To w katolicyzmie jest tak przyjęte figurka i obraz jako bóstwo co musi stać przed człowiekiem.
    Dobry przykład Częstochowa o godz. 21 obraz i apel Jasnogórski – jak może być inaczej.
    Janusz – zapytam kto Ci ten dogmat dał.
    Czy katolik nie powinien szukać prawdy i stanąć na prawdzie.
    lemi – mam i czytam Biblie Poznańską podpisaną przez bp.Gądeckiego.
    To co napisałeś tak samo doczytałem się w Biblii Poznańskiej i chciałbym przestrzegać tych przykazań danych mi od Pana Boga.
    Dlatego powstał w mnie nie dosyt, głód na Słowo Boże.
    Porównuje i zastanawiam się nad nauczaniem Kościoła Katolickiego i nauczaniem protestantów.
    A może trzeba będzie się trzymać przysłowia ratuj się kto może – nogi za pas i chodu z Kościoła Katolickiego jak zrobili księża Marek i Dariusz Suszka z diecezji Legnickiej.

    #18 Józef
  19. Ad #18 Józef
    Józefie!
    Reaguję na Twoje:
    To w katolicyzmie jest tak przyjęte figurka i obraz jako bóstwo co musi stać przed człowiekiem.
    Nie jest prawdą, że w katolicyzmie figurka czy obraz są uważane za bóstwo.
    Obrazy i znaki są pewnym (jakimś) znakiem obecności Boga i Świętych – to znaczy przypominają czy jakoś uzmysławiają.
    Nigdy nie są utożsamiane z Bogiem czy ze Świętymi.
    Chociaż czasem niektórzy tak to mogą pojmować. To jednak nie jest w doktrynie Kościoła.
    Bp ZbK

    #19 bp Zbigniew Kiernikowski
  20. #18 Józefie,
    Piszesz:”Grzegorz – niestety protestanci nie uznają figur i obrazów za Boga i nie przypisują tych cech.
    To w katolicyzmie jest tak przyjęte figurka i obraz jako bóstwo co musi stać przed człowiekiem.
    Dobry przykład Częstochowa o godz. 21 obraz i apel Jasnogórski – jak może być inaczej”
    Uczestniczę gdy mam okazję być w Częstochowie w Apelu Jasnogórskim. Nie widziałem tam ani nie słyszałem, aby ktokolwiek uznawał jakieś figury czy obrazy za Boga.
    Kiedy Józefie byłeś ostatni raz na Apelu Jasnogórskim? Kto i w jaki sposób podczas Twojej tam obecności czcił figurę czy obraz jako bóstwo ?
    Czy opisując stosunek protestantów do figur i obrazów masz na myśli tylko i wyłącznie przedmioty materialne, czy myślisz o szerszym znaczeniu tych słów?

    #20 grzegorz
  21. Bardzo sugestywny jest obraz dotykania ust a właściwie warg rozżarzonym węglem.
    Przez nie bowiem komunikuję czczenie obcych bogów, których figurami, obrazami jest wszystko to, na czym ja sam od siebie próbuję opierać moje życie: wizja kariery, dobór znajomych i przyjaciół, zasoby majątkowe…
    Dopiero odpowiednio usposobiony poprzez wypalenie, zniszczenie moich własnych koncepcji, wyobrażeń ( figur) mogę odpowiadać na wezwanie, na posłanie przez Pana.
    Nic Józefie nie pomoże wyrzucenie z wnętrza kościołów obrazów i figur, gdy ja przyniosę je sam w moim wnętrzu na liturgię.

    #21 grzegorz
  22. #18
    Józefie, podejmę dialog i krótko/tego właśnie nie potrafię/ Ci odpowiem na twoje: „Janusz – zapytam – kto Ci ten dogmat dał.
    Czy katolik nie powinien szukać prawdy i stanąć na prawdzie”.
    Tak jak wiara jest łaską Stwórcy dla człowieka tak też i każdy dogmat/fundament wiary/ jest boskiego autorstwa. Kościół również jest pomysłem i dziełem Stwórcy nie stworzenia. My tylko jesteśmy zaproszeni do współpracy. Pierwszym działającym jest zawsze Bóg nie człowiek. Człowiek tylko kooperuje z Bogiem i wykonuje dla niego zlecenia. Tylko Bóg jest Panem/Władcą/.
    Józefie, wierzący rozum Katolika umiłował Prawdę, tęskni za Prawdą, szuka Prawdy, broni Prawdy a jeśli zachodzi taka potrzeba za Prawdę odda swoje doczesne życie.
    Co to jest Prawda dla Ciebie Józefie?
    Pozdrawiam
    janusz

    #22 baran katolicki
  23. #22
    I to chyba w tym miejscu jest źródło nieporozumień: „Józefie, wierzący rozum Katolika umiłował Prawdę, tęskni za Prawdą, szuka Prawdy, broni Prawdy a jeśli zachodzi taka potrzeba za Prawdę odda swoje doczesne życie” – tak pisze Janusz.
    Według mnie : Józefie, wierzący rozum Katolika umiłował Chrystusa, tęskni za Chrystusem, szuka Chrystusa, broni Chrystusa a jeśli zachodzi taka potrzeba za Chrystusa odda swoje doczesne życie.

    #23 Bogumił
  24. Ks.Biskup.
    Nie we wszystkim z ks.Biskupem zgadzam się.
    Dziękuję za pouczenie mnie to mi się przyda o wyciszenie siebie.
    Skierowanie modlitwy poza Panem Bogiem staje się bóstwem.
    Tak jak lemi napisał co jest ujęte w Piśmie św. – przyjmuję te słowa Pana Boga lub je odrzucam.
    Dla mnie stało się sprzeczne że obraz czy figurka są / jakimś / znakiem obecności Boga i świętych.
    Każdy człowiek powinien pójść za głosem Pana Boga w tym także wspólnota Kościoła Katolickiego.
    Tylko na tym świecie człowiek ma wolną wole.
    Kościół także.

    #24 Józef
  25. Czcigodny Ojcze Biskupie.
    Józefie …
    Poznanie … to proces …
    To, moment … tego doświadczenia łaski nawrócenia … a, czasem to kryzys.
    Kochasz Boga i Jezusa … a, Kim , jesteśmy dla Ciebie?

    Ja też Kocham … nie widzę a, Kocham. Staram się, w miłości wypełnić Prawo Boże i pragnę u Boga Zbawienia …
    Zadziwiło mnie ostatnio poznanie, ze moja przyjaciółka jest Ewangeliczką. Znana mi od trzech lat, już rozumiemy się w sprawach wiary, ale mieszkamy na dwóch krańcach Polski. Jest bardzo zagłębiona w czytanie Biblii. Jednak …widzę różnice.
    Przecież … jest Maryja … Aniołowie Boży … Męczennicy … Święci … są Święte Miejsca … i, Cuda … Objawienia … są Miejsca Uświęcone Pamięcią.
    Jest, KOMUNIA … to, Jezus.
    Hostia Biała … to, Jezus.
    Kielich … to, Jezus.
    Najważniejsze, co pozostawił w Testamencie z Krzyża.
    Jezus-Bóg … to, Baranek Boży, w Krzyżu wszystko to zobaczysz.
    Daję Wiarę , że nie da się, tego nie przyjąć i wierzyć … w jakim sensie.
    Wszystko to jest, Wiarą moją, wypełnieniem, przekonaniem i Ufnością że powiem: … „ tak pośród TYCH RZECZY/OBRAZU, można doświadczyć Obecności Boga .
    Nie, ma złego w wyrażeniu dziełem zrodzonego w sercu wizerunku … Boga … Anioła Bożego … Świętego.
    Przecież, choć to sztuka wykonana ręką człowieka … to, może?… Sam Bóg i Swoją Ręką tę rękę prowadzi.
    Na Swoją Chwałę.
    Przyjmij, i rozważ w sercu.
    Jeśli, człowiek ochrzczony, Bierzmowany … przyjął też kiedyś Komunię … to, nadal Święty Bóg pozwala na pozostanie Ducha Świętego w nim.
    Przecież powiedział: .>… „Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet, gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie.” (Iz 49,15)
    … (Iz 54 10 ) … „Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać, ale miłość moja nie odstąpi od ciebie i nie zachwieje się moje przymierze pokoju, mówi Pan, który ma litość nad tobą.”
    Józefie… dziękuję za przeczytanie wpisu chyba przy czwartej Niedzieli. Dobrze, że Jesteś. Jeśli bym czegoś nie rozumiała i myliła się w odbiorze spraw … to popraw mnie. Zaraz przypominają mi się Słowa Pana Jezusa. Przebacz nam …
    Pozdrawiam .
    danuta

    #25 miłosierna samarytanka
  26. Józefie,
    jeśli przeczytasz ten tekst z Księgi Wyjścia w całości, bez dzielenia na odrębne zdania, to jasno widać intencje Boga. Nie będziesz czynił Boga z roślin, zwierząt, ciał niebieskich, amuletów, pieniędzy, samochodów, willi itd.
    Czy protestanci nie wieszają portretów, obrazów nie stawiają popiersi, rzeźb, figur krasnali i reniferów, nie oglądają filmów, nie robią zdjęć. Raptem nie można powiesić podobizny Jezusa? On przecież ją utrwalił na chuście i całunie. Nie można postawić krzyża z pasyjką, przecież to fakt historyczny.
    W średniowieczu twarz Jezusa malowano kopiując ją z pozostawionych przez Jego obrazów. Do dzisiaj ikony są malowane z zachowaniem zasad kopii.
    Obraz Matki Bożej z Guadalupe został nam dany z nieba. Do narzuty Juan Diego zebrał róże a po rozwinięciu narzuty biskup ujrzał obraz.
    Przecież Św. Faustynie sam Jezus nakazał „namaluj obraz”.
    Te wszystkie fakty potwierdzają, że jedynie słuszne rozumienie treści Księgi Wyjścia jest w Kościele Katolickim i Prawosławnym.

    #26 lemi
  27. Grzegorz.
    Na pewno nic nie da usunięcie obrazów czy figur z kościoła bo nie w tym jest problem.
    Problemem jest, że ludzie nie potrafią się modlić w duchu i prawdzie. Ja też taki byłem. Teraz staje się inaczej coś nowego dla mnie w moim życiu.
    Janusz.
    Oto zapytał Piłat Jezusa co to jest Prawda ?.
    Odpowiem krótko – Jezus umarł za Prawdę bo sam nią był a ludzie tej Prawdy nie przyjeli i nie przyjmują, bo jej nie znają.
    lemi.
    Inaczej na to patrzę.
    Słowo ciałem się stało i zamieszkało między nami.
    Jezus przyjął postać sługi, żeby stać się podobnym do ludzi.
    Rozmowa Jezusa z samarytanką przy studni wynika, że nie musi być figurka czy obraz dla ludzi.
    Czy słuszne rozumienie kościoła Katolickiego czy Prawosławnego, będzie należeć do wyroku Pana Boga.
    Jest to trudne do zrozumienia, najlepszym wyjściem będzie nieustanie czytać Pismo święte a Duch święty będzie umacniał w tym Słowie.

    #27 Józef
  28. Dzis podczas Mszy sw przyszla mi znow mysl: „God willed all religion – pope Francis in UEA – Emiracie Arabskim.
    Uslyszalem wtedy wlasnie modlitwe po komunii: O Boze ktory pragnales abysmy uczestniczyli/ brali udzial w jednym chlebie I jednym kielichu daj nam prosimy by tak zyc, zjednoczeni w Chrystusie, bysmy radosnie przynosili owoc na zbawienie swiata przez Chrystusa naszego Pana.

    #28 Jurek
  29. Podczas rozanca Dora poprosila minie bym prowadzil tajemnice Zeslanie Ducha Swietego.

    #29 Jurek
  30. #27 Józefie,
    Lepiej słuchać Słowo Boże niż czytać. „Słuchaj Izraelu” nie czytaj Izraelu. Czym to się różni?
    Czytać można samemu, słuchać tylko w zgromadzeniu.
    Duch Święty w ten sposób umacnia.
    Piszesz:
    „Problemem jest, że ludzie nie potrafią się modlić w duchu i prawdzie. Ja też taki byłem.”
    W ten sposób sam siebie wykluczasz z Kościoła.

    #30 grzegorz
  31. O God, who have willed that we be partakers
    in the one Bread and the one Chalice,
    grant us, we pray, so to live
    that, made one in Christ,
    we may joyfully bear fruit
    for the salvation of the world.
    Through Christ our Lord.

    #31 Jurek
  32. #23
    Bogumile,
    tylko BYT wiekuisty może o Sobie powiedzieć JA JESTEM PRAWDĄ.
    Pamiętasz jak Mojżesz pytał Boga „jakie jest Twoje Imię?” Wtedy usłyszał „JESTEM KTÓRY JESTEM”.
    Dzisiaj jesteśmy o niebo w lepszej sytuacji niż biblijny Mojżesz. Dzisiaj wiemy i mocno wierzymy, że Jezus Chrystus JEST Mesjaszem/Chrystusem/ i tylko ON JEST PRAWDĄ. Dzisiaj mamy dostęp do pełni Objawienia nie tylko przez świętą tradycję apostolską spisaną i ułożoną przez Kościół w Biblii ale i tą świętą tradycję nie spisaną drukiem a przekazywaną z ust do ust/z pokolenia na pokolenie. „Sola scriptura” ma sens tylko jako „prima scriptura”. PRAWDA JEST CHRYSTUSEM. Stawiam taką tezę.
    janusz

    #32 baran katolicki
  33. Józefie zwróć uwagę na słowo „w Duchu” pisane z dużej litery.
    J4;23 Nadchodzi jednak godzina, owszem już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli chce mieć Ojciec. 24 Bóg jest duchem: potrzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie». 25 Rzekła do Niego kobieta: «Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko».
    Duża litera w słowie Duch oznacza, że autor ma na uwadze „Ducha Świętego” a nie „w duchu” potocznie rozumiane jako wewnątrz człowieka.

    #33 lemi
  34. Grzegorz.
    Wiadomo wiara rodzi się z słuchania.
    Dla mnie jest różnica słucha się i potem jakoś ucieknie to, co się wysłuchało.
    Czytanie ma dla mnie bardzo duże znaczenie, wtedy podkreślam bardziej znaczące słowa, rozważam je wracam po kilka razy do tego samego co już przeczytałem a to bardziej utrwala się.
    Nie wiem, w jaki sposób wykluczam siebie z Kościoła.
    Wykluczają bardziej ludzie jak usłyszą od kogoś, kto się opiera o Pismo św. lub mówi cytaty z Pisma św.
    Uważają wtedy, że jest w sekcie innej wierze lub jehowy.
    lemi.
    Masz rację przeoczyłem pisząc z małej litery, za szybko puściłem komentarz.

    #34 Józef
  35. #34 Józefie
    Ja również czytam samodzielnie, czytam i na zgromadzeniu.
    Słowo ucieka z powodu mojej/Twojej bariery wewnętrznej. Dlatego przed słuchaniem ważne jest odpowiednie usposobienie, wprowadzenie, przygotowanie. Taka jest rola wprowadzenia w Liturgii Słowa, taka jest rola obrzędów wstępnych w liturgii Eucharystycznej.
    Bóg działa tam, gdzie gromadzimy się w Jego imię, więc nawet czytając samodzielnie, musimy znaleźć odniesienie, Ono samo praktycznie odnosi mnie do wspólnoty.
    Jeśli chodzi o wykluczenie jest tu sprawa prosta.
    Piszesz:
    „Problemem jest, że ludzie nie potrafią się modlić w duchu i prawdzie. Ja też taki byłem.”

    Jeśli piszesz, że taki byłeś, oznacza to, że nie jesteś już taki jak ludzie (rozumiem jakaś konkretna grupa, jaka nie wiem, czy szeroka: katolicy, protestanci, czy wąska: parafianie, rodzina ?).
    Oznacza to, że podzieliłeś zbiór ludzi na innych i na siebie wg kryterium umiejętności modlitwy w duchu i prawdzie.
    Tym samym oddzieliłeś się od wspólnoty, która gromadzi się nie ze względu na umiejętność modlitwy w duchu i prawdzie, ale ze względu na osobę Jezusa Chrystusa.
    Gdybyś pomyślał i napisał:
    „Problemem jest, że ludzie nie potrafią się modlić w duchu i prawdzie. Ja też do nich należę.”
    Łączyłbyś się ze wspólnotą, proszących codziennie Boga o nawrócenie i umiejętność modlitwy, byłbyś w łączności z Kościołem.
    Dlatego napisałem, że sam siebie wykluczasz z Kościoła.

    #35 grzegorz
  36. Tydzien Modlitwy po komunii:
    14 lutego 2019 r
    O Boże, Ojcze wszystkich narodów,
    ktory uczynil nas uczestnikami w jednym Chlebie i jednym Duchu spadkobiercami wiecznego bankietu, spraw w swojej życzliwości w święto Świętych Cyryla i Metodego, by mnóstwo Twoich dzieci, ktore wytrwalo w tej samej wierze,
    może zjednoczyć się w budowaniu
    Królestwo sprawiedliwości i pokoju.
    Przez Chrystusa, Pana naszego.

    11,13,15 lutego 2019 r
    O Boże, który pragnales ł, abyśmy byli uczestnikami
    w jednym Chlebie i jednym kielichu,
    daj nam, modlimy się, abyśmy żyli w jednosci w Chrystusie,
    mogli z radością wydawać owoce dla zbawienia świata.
    Przez Chrystusa, Pana naszego.

    #36 Jurek
  37. #33
    lemi, zobacz sam http://www.biblia-internetowa.pl/Jan/4/24.html Dobrze by było gdyby Ksiądz Biskup nam to przetłumaczył zgodnie z orginalną prawdą. Dla Katolickiego „laika” nie ma znaczenia duża czy mała litera w wyrazie „Duch/duch/”. Chodzi tu o człowieczego D/d/ucha. Zobacz, że wszyscy tłumaczą ” Bóg jest duchem”. Dlaczego z małej litery?
    janusz

    #37 baran katolicki
  38. „Różnice w religiach.=> Bóg pragnał/zechcial wszystkie religie.”

    – papież Franciszek do muzulmanow.

    „Nie udawajmy co papiez Ma na mysli”.

    Albo Syn Boga umarl na darmo, bo sie po prostu pomylil:

    Jezus powiedział do swoich uczniów:

    „Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, tobym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę”.

    Czyby papiez nie slyszal, a moze nawet Bog Ojciec nie slyszy tych Slow Swego Syna i naszych modliw tego tyg?

    „Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, tobym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę”.

    Komu w koncu mamy wierzyc:

    1. „Bogu/allah” jak w declaration w Abu Dhabi,

    2. Jego Synowi,

    3. papiezowi, juz coraz trudniej,

    4. „Nie ma Boga prócz Allaha, a Muhammad jest Jego Wysłannikiem. Ta prosta deklaracja wiary jest wymagana od wszystkich, którzy wybierają islam jako swoją życiową drogę. Powyższe słowa muszą być wypowiedziane …”
    5. Scalfariemu,
    6. A moze juz Nikomu,
    Wierze jeszcze w Trojce Przenajswietsza i kard. Muller, bpowi Schneider?

    #38 Jurek
  39. Pisze w Biblii, że wiara rodzi się z tego co się słysz. Święty Paweł gdy pisał do Rzymian nie miał Biblii pod ręką. Nie mógł też stać mocno na Biblii ani też nie zdawał sobie sprawę, że powstanie jakiś kanon/dogmat/ nazywany przez na Biblią. Pytam, czy Biblia jest dogmatem wiary?
    janusz

    #39 baran katolicki
  40. #38
    Jurku,
    niech się nie trwoży Twoje serce. Pan Jezus Chrystus jest absolutną PRAWDĄ czy się nam podoba czy też nie. Jest PRAWDĄ dla nie tylko o Nim ale i o nas. Jesteśmy na Jego obraz i podobieństwo. Prawda nas w każdym człowieku obojętnie jakiej rasy , wyznania, ideologi, zamożności, inteligencji, pozycji społecznej, itd.
    Każdy człowiek z racji swojego człowieczeństwa jest absolutnie na obraz i podobieństwo Chrystusa. ” Manifest wiary” http://templumchristi.pl/manifest-wiary/ jest dla mnie perłą za którą warto życie dać. Taka jest nasza święta wiara czy to się komuś widzi czy też nie. Być może tu na blogu ten manifest będzie zgorszeniem? Oby nie.
    janusz

    #40 baran katolicki
  41. #37
    W tym zdaniu słowo „duch” jest przymiotnikiem (Przymiotnik – część mowy określająca cechy istot żywych, rzeczy, zjawisk, pojęć i stanów. Nazwa wywodzi się od słowa „przymiot” – czyli cecha, właściwość, która określa właściwości dostrzegalne ludzkimi zmysłami oraz pozazmysłowe, wywnioskowane z zachowania istot żywych bądź właściwości przedmiotów) dlatego pisze się z małej litery.

    #41 lemi
  42. Jurku,
    w historii już mieliśmy wojny z Islamem i one nic nie zmieniły. Dialog międzyreligijny zapoczątkowany przez Papieża według mnie ma wyjątkowe znaczenie historyczne. Otworzył furtkę na wprowadzenie i usankcjonowanie tam chrześcijaństwa. Wojny i terroryzm to najgorsze rozwiązanie. Jego wizyta nie oznacza byśmy przyjmowali islam a jedynie ma na celu wygaszenie istniejących ognisk zapalnych.
    Premier Izraela po konferencji w Warszawie powiedział, że pozyskał 60 państw do następnej wojny tym razem przeciw Iranowi. Niestety wojny z Irakiem i Syrią były w interesie Izraela, my byliśmy jedynie „mięsem armatnim” i narzędziem w ich rękach.

    #42 lemi
  43. „Lecz On odpowiedział temu, który Mu to oznajmił: «Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi?» I wyciągnąwszy rękę ku swoim uczniom, rzekł: «Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten Mi jest bratem, siostrą i matką.” Mt 12,48-50
    Przemówienie Franciszka w Abu Zabi:
    https://ekai.pl/dokumenty/przemowienie-papieza-franciszka-podczas-spotkania-miedzyreligijnego-w-abu-zabi/
    Jako ilustrację, nakreślenie wspólnej płaszczyzny rozumienia braterstwa wybrał Franciszek opowiadania o potopie, historię Przymierza Boga z Noem. Jesteśmy synami i córkami Jednego Boga . To właśnie Przymierze, objęło całą ludzkość, niezależnie od jej podziałów. Jest też tak rozumiane na Bliskim Wschodzie, dla wielu Żydów pozwala ono nawet włączać w jakimś stopniu nie-Żydów w krąg Narodu Wybranego.
    Obietnica dana przez Boga Noemu i jego potomkom, oparta jest na jednym planie stwórczym, gdzie nie ma wolnych i niewolników – wszyscy jesteśmy równi w godności.
    Następnie przywołuje polecenie o miłowaniu Boga i bliźniego – wspólne dla wielu bliskowschodnich religii. Jego konsekwencją jest przezwyciężanie dystansu miedzy nami – różnymi a czasem wrogimi nawzajem.
    Pozwolę sobie zacytować:
    „Braterstwo z pewnością „wyraża także różnorodność i różnicę istniejącą między braćmi, choć są oni związani przez narodzenie i mają tę samą naturę oraz tę samą godność” (2). Pluralizm religijny jest tego wyrazem. W tym kontekście właściwą postawą nie jest ani wymuszona jednolitość, ani też ugodowy synkretyzmem: to, do czego czynienia jesteśmy powołani, jako ludzie wierzący to podejmowanie wysiłków na rzecz równej godności wszystkich, w imię Miłosiernego, który nas stworzył i w imię którego trzeba szukać pojednania sprzeczności i braterstwa w różnorodności.”
    Dalej Franciszek przywołuje deklaracje Soborową Nostra aetate :
    „Nie możemy zatem wzywać Boga jako na Ojca wszystkich, jeśli wobec niektórych ludzi, stworzonych na obraz Boży, nie chcemy postępować po bratersku”
    Jezus w krótkim opowiadaniu Mateusza pozostawił swoją rodzinę na zewnątrz, aby przyjąć do rodziny tych, którzy pełnią wolę Ojca.
    Franciszek pozostawił nas chrześcijan na zewnątzr, aby na Półwyspie Arabskim uznać za braci tych, dla których Bóg Ojciec w Swoim miłosierdziu przygotowuje jak przypomina Jurek mieszkań wiele.

    #43 grzegorz
  44. #40Janusz
    Słownik Języka Polskiego „Manifest”:
    1. odezwa władzy do narodu; orędzie;
    2. publiczna wypowiedź jakiejś organizacji, partii politycznej, grupy literackiej itp., zawierająca jej program działania lub wyrażająca jej stanowisko;
    3. to, co jest wyrazem czyichś uczuć lub poglądów;
    4. publiczny protest lub skarga;
    5. dokument ze szczegółowym wykazem ładunku na statku
    Jak myślisz, który z tych znaczeń przypisałbyś Manifestowi Kardynała Gerharda Müllera?

    #44 grzegorz
  45. #44
    Grzegorzu,
    zobacz sam https://sjp.pl/manifestować . Kardynał dość wysokiego szczebla zamanifestował. Dla mnie znaczy zaprotestował. Czy jest protestantem bo broni świętej wiary katolickiej? Czy do Lutra jest podobny? Ja widzę w Nim ducha świętego Franciszka, który umiłował Kościół święty aż do absurdu Prawdy/ubóstwa/.
    Prawdziwym Świętym Franciszkiem dla mnie katolickiego laika jest Kardynał Muller.
    Na pewno jest jednym z „siedmiu wspaniałych/normalnych/”, którzy mieli i mają odwagę powiedzieć „swoje” NIE kłamstwu i obłudzie.
    janusz

    #45 baran katolicki
  46. #43
    Grzegorzu,
    piszesz tak:”Jezus w krótkim opowiadaniu Mateusza pozostawił swoją rodzinę na zewnątrz, aby przyjąć do rodziny tych, którzy pełnią wolę Ojca”.
    Po pierwsze nie Mateusza ale ŚWIĘTY APOSTOŁ MATEUSZ. Czy Najświętsza Maryja Panna w swoim super Człowieczeństwie nie pełniła „woli Ojca” zostając na zewnątrz Chrystusa Pana? Pytanie zasadnicze i bardzo istotne dla pojęcia Prawdy, która nam się objawiła w całej okazałości pod postacią Jezusa z Nazaretu /Jezus biblijny/?
    janusz

    #46 baran katolicki
  47. #40 Januszu,
    czy czytałeś Katechizm Kościoła Katolickiego?
    Dla wielu i dla mnie to druga Perła po Piśmie Świętym
    Niby dlaczego ktoś ma być zgorszony tym Manifestem, przecież on otwiera drzwi dawno już otwarte- NT i KKK oraz wszystkie Encykliki Papieży / oczywiście Encyklik nie czytałam ,tylko niektóre fragmenty i zasłyszane w Radio Katolickim
    Polecam Te Perły…

    #47 niezapominajka
  48. Januszu,
    czy dla ciebie jest zgorszeniem przebaczanie komuś win, czy sobie nawzajem?
    Dalej, czy dla ciebie jest zgorszeniem uznanie innej wiary w tego samego Boga Ojca?
    -/zasłyszane od pewnego Kapłana/ – Pan Bóg jest dla całej ludzkości jak ” Słoń „, którego różne wiary widzą Jego pewną część /powierzchnię/
    Ośmielam się twierdzić, że w Neokatechumenacie , widzi się Tego „Słonia”, jak tylko możliwe – w całości…

    #48 niezapominajka
  49. #46 Januszu
    Franciszek ( lub jak zalecasz ŚWIĘTY APOSTOŁ FRANCISZEK) pojechał na Bliski Wschód aby naszych braci z racji stworzenia czynić uczniami Chrystusa z racji Objawienia.
    Pokój między braćmi jest zawsze konsekwencją spotkania, konfrontacji moich koncepcji pojednania z zamysłem Boga, którego wolą jest przemieniać moją mentalność, kruszyć starą i zapładniać nową.
    Tak jak w Jakubie nad potokiem Jabbok, Bóg zwycięża, abym mógł jednać się ze swoim bratem.
    Nasze koncepcje pokoju na Bliskim Wschodzie są jak pisze lemi poronionym płodem.

    #49 grzegorz
  50. Drogi nam Księże Biskupie Zbigniewie!
    Niech Pan w Trójcy Świętej będzie z Tobą, na każdy dzień, w każdej chwili radosnej i chwili próby.
    Niech będzie dane JE dobre, długie zdrowie w wypełnianiu posługi kapłańskiej na chwałę Pana.
    Życzymy jak najwięcej dobrych ludzi wokół i szczerych serc
    Z gorących serc pozdrawiamy TT z rodzinką 🙂 🙂 🙂

    #50 niezapominajka
  51. #45 Januszu,
    Już miałem brudne myśli, czy aby ten Manifest nie zakwalifikować do ostatniej z wymienionych przez słownik kategorii, jednak przeczytałem w ostatnich akapitach:
    ” Chciejmy mieć odwagę, aby przebyć drogę Jezusa Chrystusa z determinacją”
    co daje nadzieję, że rzeczony Kardynał weźmie te słowa do siebie, bo chyba tylko to może go uratować przed wydumaną przez siebie misją ratowania Kościoła.

    #51 grzegorz
  52. #43
    Ja nie bylbym tak odwazny.
    „Jezus w krótkim opowiadaniu Mateusza pozostawił swoją rodzinę na zewnątrz, aby przyjąć do rodziny tych, którzy pełnią wolę Ojca.”

    (5) Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!

    (Ew. Mateusza 17:5, Biblia Tysiąclecia)
    Ew. Marka

    (7) I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie.

    (Ew. Marka 9:7, Biblia Tysiąclecia)
    Ew. Łukasza

    (35) A z obłoku odezwał się głos: To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie!

    (Ew. Łukasza 9:35, Biblia Tysiąclecia)

    #52 Jurek
  53. I tendencyjny…

    11,13,15, 16 lutego 2019 r
    O Boże, który pragnales ł, abyśmy byli uczestnikami
    w jednym Chlebie i jednym kielichu,
    daj nam, modlimy się, abyśmy żyli w jednosci w Chrystusie,
    mogli z radością wydawać owoce dla zbawienia świata.
    Przez Chrystusa, Pana naszego.
    Kardynał Gerhard Müller, były przewodniczący Kongregacji Nauki Wiary wydał Manifest, w którym koryguje doktrynalne błędy papieża Franciszka. Kardynał chciał opublikować go 10 lutego 2019 r., w wigilię ogłoszenia przez papieża Benedykta abdykacji, jednak Polska złamała embargo i dokument został opublikowany dzisiaj (9 lutego). W dokumencie kardynał nie wymienia imienia papieża, jednak przyznaje, że został poproszony o publiczne świadectwo prawdy «w obliczu narastających nieporozumień dotyczących doktryny Wiary». Manifest został opublikowany niedługo po podpisaniu przez papieża kontrowersyjnego dokumentu z muzułmańskim przywódcą religijnym, w którym padają słowa, że «wielość i różnorodność religii (…) są chciane przez Boga w jego mądrości», które zdaniem wielu są sprzeczne z wiarą katolicką. Kardynał opublikował swój Manifest w siedmiu językach, by informacja dotarła do osób na całym świecie. (za: lifesitenews.com / dokument w pliku PDF) Numery w nawiasach tekstu odnoszą się do Katechizmu Kościoła Katolickiego.

    #53 Jurek
  54. I wybiorczo. Bo zbyt czesto przywolujesz nas do sluchania Slowa Bozego, a nie czytania, piszac nawet jak Ci wygodnie, ze do Izraelitow za czasow Izajasza, ktorzy powszechnie czytac raczej nie umieli. Moze lepiej stan w prawdzie.

    #54 Jurek
  55. 17 lutego 2019 r
    Szósta niedziela zwykła
    Antyfona i modlitwa po komunii
    Antyfona
    Cf. Ps 78 (77): 29-30
    Zjedli i napili się,
    i czego pragnęli od Pana;
    nie zawiedli się tym, czego pragnęli.
    Lub: J 3: 16
    Bóg tak umiłował świat
    że dał swego Jednorodzonego Syna,
    aby wszyscy, którzy w niego wierzą, nie zginęli,
    ale może mieć życie wieczne.

    #55 Jurek
  56. Re #54.
    Sorry powinno byc za czasow Mojzesza: nie bylo alternatywy do sluchania. Mojzesz, podobnie Ewangelisci nie zapisali jeszcze slow, wiec gdyby by nawet umieli czytac, nie bylo co czytac.

    #56 Jurek
  57. #48
    Mysle, ze tym razem dalas popalic. Bog w Trojcy Przenajswietszy z Allahem nie ma nic wspolnego, a raczej odwrotnie. Bog jobjawil sie ostatecznie w Synu I jest Wiekuisty, Allah zas wymyslony w VII w przez Mahometa, rzekomo by naprawic to czego Jezus nie zrobil.

    #57 Jurek
  58. Liberal niemiecki kard. Kasper osmieszyl sie, bedac sam wcielonym Lutrem, nie mogl znalezc lepszego argumentu chyba juz.

    #58 Jurek
  59. ‚Kontakt z muzułmanami i poznanie islamu dał mi dwie rzeczy. Zobaczyłem, że to rzeczywiście jest tak, że Bóg stara się dotrzeć do człowieka na różne sposoby, ale jeszcze ważniejsze było dla mnie to, że zobaczyłem jak wyjątkowe i niepowtarzalne jest chrześcijaństwo. Jezus jest takim Słowem Boga, które wręcz „kosmicznie” przewyższa wszystko, co o Bogu człowiek może się dowiedzieć przez inne religie.’

    #59 Jurek
  60. #47
    niezapominajko,
    zobacz jak zareagował kardynał Kasper. Dzieje się to w „Kościele niemieckim” jako propozycja walki wewnątrz rodziny kościelnej. Bracia się kłócą o Prawdę a Ojciec i Matka śpią smacznie lub udają, że nic się nie dzieje złego coby na dobre nie wyszło. Niech się pozabijają ale bez nas.Co to za rodzina, która wewnętrznie jest skłócona? Czy taka rodzina może ewangelizować inne rodzinny? Po co „Ojciec święty” idzie do sąsiada szukając u niego pasa od własnych spodni? Pogódźcie się wpierw we własnym domu a później otwierajcie drzwi i okna na sąsiadów. Niezapominajko, w Neokatechumenacie nie ma pełni Prawdy/Objawienia/. Jest to jedna z propozycji powrotu na łono rodzinne świętej wiary katolickiej dla tych, którzy odeszli za daleko.
    janusz

    #60 baran katolicki
  61. #49
    Grzegorzu,
    nie rób sobie „jaj” i zważ uczciwie, że świętych Apostołów było dwunastu. Są to Ci, których wybrał z woli boskiej biblijny Jezus/Nazarejczyk/. Święty Franciszek nie był Apostołem? Dlaczego więc przekręcasz i ośmieszasz święte kolegium Apostolskie. Święci Apostołowie są biblijnymi filarami świętego Kościoła katolickiego. Święty Apostoł Mateusz w świętej wierze rzymskokatolickiej ma godne miejsce w gronie świętych obcowania. Wierzysz w „świętych obcowanie” czy nie?
    janusz

    #61 baran katolicki
  62. #49
    Grzegorzu,
    „(J 14,23-29)
    Jezus powiedział do swoich uczniów: Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać. Kto Mnie nie miłuje, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca. To wam powiedziałem przebywając wśród was. A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem. Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się lęka. Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i przyjdę znów do was. Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie. A teraz powiedziałem wam o tym, zanim to nastąpi, abyście uwierzyli, gdy się to stanie”. Jak to się ma do Twojego „Pokój między braćmi jest zawsze konsekwencją spotkania, konfrontacji moich koncepcji pojednania z zamysłem Boga, którego wolą jest przemieniać moją mentalność, kruszyć starą i zapładniać nową”. Dlaczego to święty Bóg ma się upłynniać z Prawdy na rzecz grzesznego człowieka? Dlaczego to katolicyzm musi się dopasować do islamu czy judaizmu? Dlaczego święta wiara katolicka ma być dynamiczna? Grzegorzu, tu bynajmniej nie chodzi o święty spokój na tym świecie ale o święty odpoczynek w wiekuistym Stwórcy/Bogu/. Biblijny Jezus/Nazarejczyk/ nawet na krzyżu obnażony i pozbawiony człowieczej godności, godnie wisiał i umierał za wieczny pokój Świętych obcowania.
    janusz

    #62 baran katolicki
  63. #54
    Jurku,
    Bardzo chciałbym podejść wybiórczo i stanąć w obronie Kardynała Mullera i odnaleźć w którym to miejscu nasz Pan Jezus Chrystus, na którego Kardynał tak ochoczo się powołuje, posyłał swoich uczniów do poprawiania błędów doktrynalnych innych uczniów w tym Piotra. Ale niestety ni w ząb nie mogę nic wybrać.
    Kościół, świat potrzebuje świadków Zmartwychwstałego Jezusa Chrystusa a nie doktrynerów i kościelnych pasibrzuchów, którzy zamiast Osoby żywego Jezusa widzą jedynie normy i dogmaty w imię których walczą z Papieżem nie mając nawet odwagi zwracać się do niego jawnie.

    #63 grzegorz
  64. #61
    Januszu,
    Nie wiem jak Ty, ale ja zostałem ochrzczony w naszej świętej katolickiej wierze, w której uznajemy nasz Kościół za :
    Jeden, Święty, Powszechny i Apostolski.
    Jest to wiara w Kościół aktualny, w którym żyjemy, jak żyje Nasza Głowa Jezus Chrystus.
    Ty chyba pozostałeś w czasach, gdy apostołów było tylko 12.
    Jednak od tego momentu, wielu z nas zostało powołanych i posłanych jako apostołowie i święci. Tak pisał „Piotr, apostoł Jezusa Chrystusa, do wybranych1, przybyszów wśród rozproszenia w Poncie, Galacji, Kapadocji, Azji i Bitynii1:
    „14 [Bądźcie] jak posłuszne dzieci. Nie stosujcie się do waszych dawniejszych żądz, gdy byliście nieświadomi, 15 ale w całym postępowaniu stańcie się wy również świętymi na wzór Świętego, który was powołał, 16 gdyż jest napisane: Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty7.” 1P,14-19
    To wezwanie do świętego apostolstwa aktualizuje się w każdym świadectwie o Jezusie Chrystusie.
    Podczas gdy jedni bronią swych watykańskich posad i apanaży, inni idą w świat po dwóch nie biorąc ze sobą ni trzosa ni dwóch par trzewików.

    #64 grzegorz
  65. #54 Jurku,
    Zauważ, że wyraz „posłuszny” pochodzi od ” słuchania”. Nie przez przypadek.

    #65 grzegorz
  66. #64
    Grzegorzu,
    na czym polega owa „aktualizacja Kościoła” z natury swojej zawsze aktualnego co do czasu i przestrzeni? Czy Kościół ulega procesowi starzenia się i potrzebuje nieustannej odnowy? Zobacz jak o Kościele pisze w „Manifeście wiary” Kardynał Miuller: ” 2. Kościół

    Jezus Chrystus założył Kościół, widzialny znak i narzędzie zbawienia, który trwa w Kościele Katolickim (816). Dał swojemu Kościołowi, który „zrodził się z boku umierającego na krzyżu Chrystusa” (766), sakramentalną strukturę, która trwać będzie aż do pełnego wypełnienia się Królestwa (765). Chrystus-Głowa oraz wierni, jako członki Ciała, są jedną i tą sama osobą mistyczną (795), dlatego też Kościół jest święty, ponieważ Chrystus, jedyny Pośrednik, uczynił ją na ziemi widzialnym organizmem i nieustannie go podtrzymuje (771). Poprzez Kościół odkupieńcze dzieło Chrystusa uobecnia się w czasie i przestrzeni poprzez celebrowanie sakramentów świętych, przede wszystkim Ofiary eucharystycznej, Mszy świętej (1330). Kościół władzą Chrystusa przekazuje Boskie Objawienie, które „obejmuje także wszystkie treści nauki, łącznie z moralnością, bez których zbawcze prawdy wiary nie mogą być strzeżone, wykładane czy zachowywane” (2035)”.
    janusz

    #66 baran katolicki
  67. ad.65
    Grzegorzu,
    „Poprzez Kościół odkupieńcze dzieło Chrystusa uobecnia się w czasie i przestrzeni poprzez celebrowanie sakramentów świętych, przede wszystkim Ofiary eucharystycznej, Mszy świętej (1330)”.
    Kościół się uobecnia a nie aktualizuje.
    Pozdrawiam
    janusz

    #67 baran katolicki
  68. #66
    Grzegorz napisał:
    „To wezwanie do świętego apostolstwa aktualizuje się w każdym świadectwie o Jezusie Chrystusie.”
    Janusz napisał:
    „Aktualizacja Kościoła”
    Moja św.pamięci Mama mówiła:” jak gęś z prosięciem” 🙂

    #68 grzegorz
  69. #68
    Grzegorzu,
    gęś z prosięciem szybciej się dogada niż człowiek z człowiekiem. Wróćmy jednak do #64 gdzie już na początku piszesz o swojej wierze między innymi tak;”Jest to wiara w Kościół aktualny, w którym żyjemy, jak żyje Nasza Głowa Jezus Chrystus.Ty chyba pozostałeś w czasach, gdy apostołów było tylko 12″. Logicznie rzecz biorąc aktualność następuje po aktualizacji np. starego na nowe. Mówisz otwarcie o wierze w „Kościół aktualny”. Zaciekawiło mnie takie zestawienie i dlatego zapytałem o twoje rozumienie aktualizacji Kościoła katolickiego.
    Pozdrawiam
    janusz

    #69 baran katolicki
  70. #62 Januszu pytasz
    „Dlaczego to katolicyzm musi się dopasować do islamu czy judaizmu? Dlaczego święta wiara katolicka ma być dynamiczna? ”
    Powtórnie zacytuje Franciszka:
    „W tym kontekście właściwą postawą nie jest ani wymuszona jednolitość, ani też ugodowy synkretyzmem: to, do czego czynienia jesteśmy powołani, jako ludzie wierzący to podejmowanie wysiłków na rzecz równej godności wszystkich, w imię Miłosiernego, który nas stworzył i w imię którego trzeba szukać pojednania sprzeczności i braterstwa w różnorodności.”
    Papież jasno odcina się od synkretyzmu.
    Uznaje jednakże, że warto zauważać wśród niechrześcijan te intuicje, które wypływają ze światła Bożego, które oświeca wszystkich ludzi.
    Wiara muzułmanów w jednego Boga, w konsekwentnie prowadzonym dialogu musi prowadzić do Boga Jedynego, gdyż innego nie ma.
    Pisze tez o tym Jurek w #59.
    Przed Bogiem nie stoi etykieta „katolicyzm”, „judaizm” „islam” tylko żywy człowiek. Jeśli spotka Jezusa Chrystusa zostanie przemieniony i pójdzie za nim i będzie Jego uczniem.

    #70 grzegorz
  71. #69 Januszu,
    Wyrażenia aktualny użyłem wg jego powszechnego znaczenia a więc jako stan istniejący obecnie.
    Aktualizacja wyraża coś innego a mianowicie proces-nie to jednak miałem na myśli.
    Na ten temat pisaliśmy kiedyś przy okazji rozmowy na temat przebiegu czasu:
    ” Gdy przyszła pełnia czasu”
    Aktualizacja Kościoła w czasie ( tak jak poruszyłeś obecnie) jest niepotrzebna gdyż wraz z przyjściem na świat Jezusa Chrystusa, Jego śmiercią, zmartwychwstaniem i wylaniem Ducha Świętego historia Zbawienia się zakończyła. Nasz czas pod tym względem przestał płynąć, nie ma potrzeby zmiany a więc nie ma aktualizacji.

    #71 grzegorz
  72. #70
    Grzegorzu,
    czy to nie ugodowy synkretyzm w wydaniu papieża Franciszka? „Pluralizm i różnorodność religii, koloru skóry, płci, rasy i języka są pożądane przez Boga w jego mądrości.” Tu nie chodzi o cielesność zmysłową ludzkości lecz papież powiada, że pluralizm religijny jest z woli Boga. Powiada, że Stwórca/Bóg/ POŻĄDA/. To pierwszy absurd. Bóg katolickiej wiary niczego nie pożąda. Pożądanie przypisywane Bogu jest policzkiem wymierzonym w Jego doskonałość/świętość/. „Różnorodność religijna” pożądana przez Boga jest synkretyzmem na miarę aktualnego człowieka. Aktualny Kościół, aktualna wiara, aktualna Prawda, aktualny człowiek. Czy nie jest to powrót do starożytnego panteonu?
    janusz

    #72 baran katolicki
  73. #72 Januszu
    Przypisujesz Franciszkowi słowa:
    „Pluralizm i różnorodność religii, koloru skóry, płci, rasy i języka są pożądane przez Boga w jego mądrości.”
    Tymczasem Franciszek podpisał się pod tekstem:
    – Wolność jest prawem każdej osoby: każdy korzysta z wolności wiary, myśli, słowa i działania. Pluralizm i różnorodność religii, koloru skóry, płci, rasy i języka są wyrazem mądrej woli Bożej, z jaką Bóg stworzył istoty ludzkie. Ta boska Mądrość jest źródłem, z którego wywodzi się prawo do wolności wiary i wolności do bycia różnymi. Dlatego odrzuca się wszelkie próby zmuszania ludzi do przyjmowania określonej religii oraz kultury, podobnie jak narzucenie jednego modelu cywilizacji, którego inni nie akceptują”
    pełny tekst:
    https://www.deon.pl/religia/serwis-papieski/dokumenty/oredzia-papieskie/art,67,dokument-o-ludzkim-braterstwie-dla-pokoju-swiatowego-i-wspolistnienia.html

    Nie wiem, z jakiego źródła cytujesz fragment, i czy jest to w ogóle cytat , na pewno przeinaczenie.
    Myśl zawarta w treści dokumentu jest w każdym razie różna od tego co piszesz.
    Biedny ten nasz Franciszek, psy na nim wieszają, miał nosa jakie imię wybrać 🙂

    #73 grzegorz
  74. #73
    Grzegorzu,
    w internecie nie mamy dostępu do tekstu orginalnego powyższej deklaracji katolicko-islamskiej. Bynajmniej ja nie potrafię odnaleźć. Spróbuj dotrzeć do źródłowego tekstu a sam zobaczysz co podpisał papież Franciszek. Może Ksiądz Biskup pomoże.
    janusz

    #74 baran katolicki
  75. #73
    „– Wolność jest prawem każdej osoby: każdy korzysta z wolności wiary, myśli, słowa i działania. PLURALIZM I RÓŻNORODNOŚĆ RELIGII, koloru skóry, płci, rasy i języka SĄ WYRAZEM MĄDREJ WOLI BOŻEJ, z jaką Bóg stworzył istoty ludzkie.”- “Jest to obalenie jedyności wiary katolickiej, jako chcianej przez Boga jedynej drogi zbawienia.”
    Tym sie tak zachwycasz Grzegorzu?
    Bp Athanasius Schneider, The Gift of Filial Adoption
    ‘Dar dziecięctwa Bożego
    Wiara chrześcijańska: jedyna ważna
    i jedyna chciana przez Boga religia.
    /…/
    Syn Boży, który stał się Człowiekiem, nauczał, że poza wiarą w Niego nie może istnieć żadna prawdziwa i miła Bogu religia: „Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony” (J 10, 9). Bóg nakazał wszystkim ludziom bez wyjątku, by słuchali Jego Syna: „To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie!” (Mk 9, 7). Bóg nie powiedział: „Możecie słuchać Mojego Syna albo innych założycieli religii, ponieważ chcę, aby istniały różne religie”. Bóg zakazał uznawania prawowitości innych religii: „Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie!” (Wj 20, 3)’

    #75 Jurek
  76. ‘Ten fragment jest sprzeczny z Wielkim Poslaniem.

    Austriacki katolicki filozof Josef Seifert zapytał: „Jak Bóg, który chce, aby jego uczniowie wychodzili i głosili całemu światu i chrzcili ich, chce (każdą) chrześcijańską herezję, nie mówiąc już o religiach, które zaprzeczają wierze, o której Jezus mówi do Nikodema, że kto wierzy w niego, zostanie zbawiony, a kto nie, będzie przeklęty (Jan 3:18)? ”

    Ten fragment jest sprzeczny z z Wielkim Poslaniem, powiedział Seifert, która jest instrukcją Chrystusa, aby uczynić uczniów wszystkich narodów, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego oraz szerząc Jego nauczanie. Zamiast tego zamienia to Boga „w relatywistę”, powiedział Seifert, który nie wie, że istnieje tylko jedna prawda, ani nie obchodzi, czy ludzie „wierzą w prawdę czy fałsz”.

    Seifert wezwał papieża Franciszka, aby „odwołał” zdanie, które „stanowi całkowite zerwanie z logiką, a także z nauczaniem biblijnym i kościelnym”.’

    #76 Jurek
  77. #73
    Grzegorzu,
    co dla ciebie jest ważniejsze/realniejsze/ myśl czy słowo. Broniąc papieża Franciszka zwróciłeś mi uwagę pisząc, że „Myśl zawarta w treści dokumentu jest w każdym razie różna od tego co piszesz”. Czy na prawdę tak jest? Nawet opierając się na tłumaczeniu podanym przez Ciebie można z całą uczciwością uznać teologiczną gafę w deklaracji katolicko-islamskiej. Na początku należało by odróżnić pluralizm i różnorodność religijną/nadprzyrodzoną/ od pluralizmu naturalnego jakim jest między innymi kolor skóry, płci, rasy i języka. Nie można w jednym worku/bogu/ pomieszać wieczność z doczesnością. Podobnie dzieje się i w tym cytacie: „Wolność jest prawem każdej osoby: każdy korzysta z wolności wiary, myśli, słowa i działania”. Jest tu ujednolicona wolność religijna/nadprzyrodzona/ z wolnością doczesną myśli, słowa i działania. Dokument jako źródło pomieszania/wymieszania/ wieczności z doczesnością podaje boską Mądrość.
    Dla mnie dar wolności Stwórca dał człowiekowi nie po to by wybierał dobro albo zło. Dostaliśmy ten dar by wybierać tylko dobro/prawdę/. Wybór zła/kłamstwa/ jest zniewoleniem człowieka, który wybierając to co chce/robi to co chce, wierzy jak chce/ zaprzecza swojej wolności. Tylko człowiek zniewolony pokusą diabelską grzeszy.
    Grzegorzu, w gruncie rzeczy czy w powyższej deklaracji jest napisane:”… pożądane przez Boga w jego mądrości” czy też:”…wyrazem mądrej woli Bożej” to nie zmienia istoty rzeczy.
    Pozdrawiam
    janusz

    #77 baran katolicki
  78. Januszu,
    Franciszek przyzywa Imię Boga – Miłosierny.Jest to zasada, która pozwala kształtować nasze relacje a w szczególności relacje z muzułmanami.
    Nie rozwija jednak tego tematu. Dlaczego?
    Otóż owo miłosierdzie – przebaczająca miłość Boga daje się poznać ( na ile na to pozwolimy, każdy z nas osobiście) poprzez moją, Twoją , innych postawę przebaczania tam, gdzie występuje wojna, nienawiść, nieprzyjaźń.
    Rozwinięciem więc papieskiego temat Miłosiernego jest praktyka naszych relacji , życie w traceniu życia wobec nich wtedy, gdy nasz Pan postawi któregoś z nas wobec takiej sytuacji.
    Posłuchaj proszę katechezy Ks. Biskupa na ten temat. Katecheza dotyczy wprawdzie relacji polsko-żydowskich, niektóre więc wątki są specyficzne dla nich, jednak zasadniczy trzon tego problemu pozostaje ten sam.
    https://www.youtube.com/watch?v=JEXd3M6DrjU

    #78 grzegorz
  79. Januszu,
    Znalazłem jeszcze jeden ciekawy fragment, tym razem z Księgi Tobiasza:
    „18 A gdy już będziesz miał z nią się złączyć, powstańcie najpierw oboje i módlcie się, i proście Pana nieba, aby okazał wam miłosierdzie i ocalił was. Nie bój się, ponieważ od wieków jest ona przeznaczona dla ciebie. W ten sposób ją ocalisz i ona pójdzie z tobą. Sądzę też, że urodzi ci dzieci i będą dla ciebie jak bracia. Nie martw się!»”Tb 6,18
    Dotyczy on bezpośrednio połączenia kobiety i mężczyzny w dniu zaślubin, połączenia w sytuacji, gdy dotychczasowe relacje tej kobiety z mężczyznami okazywały się fałszywe, wręcz zabójcze.
    Jest to jednak obraz dający również szerszą perspektywę, a więc nawiązania relacji tam, gdzie dotychczas panowała śmierć.
    Kluczem w tym przypadku jest prośba do Boga o Miłosierdzie , które prowadzi wg odwiecznego zamysłu Boga do połączenia, wspólnoty w Drodze. Ta wspólnota będzie, jest płodna , ożywiająca to co martwe.Jej płodnością będą bracia ( chrześcijanie, protestanci, muzułmanie itd.) synowie jednego Ojca.

    #79 grzegorz
  80. #78
    Grzegorzu, jest istotowa różnica w pojmowaniu „miłosierdzia” dla chrześcijan i muzułmanów. Praktycznie chrześcijańskie miłosierdzie i islamskie miłosierdzie nic nie łączy. Dla Semitów/Żydów i Arabów/ owocem bożego błogosławieństwa są zasoby materialne to znaczy: ilość żon, dzieci, majątku, itd. Jeśli nie stać cię na żonę, dzieci, pieniądze to znaczy, że Bóg ci nie błogosławi i jesteś przeklęty. W islamie człowiek biedny jest przeklęty przez Allaha i dlatego nikt nie może mu pomóc bo taka jest wola Allaha. Pomoc ubogim jest odbierana jako sprzeniewierzenie się Allahowi. Zobacz dlaczego tag bogate Emiraty Arabskie nie pomagają tak zwanym „uchodźcom”? Dlaczego talmudyczny Żyd ma obowiązek bronić swojej „skóry” nawet za cenę najbliższych. Miłosierdzie rozumiane po katolicku należy się tylko tym, którzy zobaczyli i uznali swój grzech. Miłosierdzie Boże/miłość/ bez Sprawiedliwości Bożej/kara/ nie ma sensu i mija się z celem. Nie sztuka wybaczyć złodziejowi, który nie widzi problemu w kradzeniu. Wybaczyć mordercy, który wciąż chce mordować. Wybaczyć i co najgorsze prosić o przebaczenie pedofila będąc jego ofiarą kiedy ten nadal chce się pastwić nad swoją ofiarą. Grzegorzu, zbawienie każdego człowieka uzależnione jest od świętej i apostolskiej wiary katolickiej, która jasno ukazuje Osobę Jezusa Chrystusa w całej okazałości Prawdy objawionej.
    janusz

    #80 baran katolicki
  81. #78
    Grzegorzu, w podanym przez Ciebie linku do konferencji Księdza Biskupa już na samum początku nie rozumiem „zamysłu Pana Boga” względem człowieka jako „procesu”. Ksiądz Biskup powiada tak;”…Moim pytaniem jest jak mamy, jak ja jako chrześcijanin w tym PROCESIE muszę się odnaleźć”. O jaki proces w zamyśle Stwórcy Księdzu Biskupowi chodzi?
    janusz

    #81 baran katolicki
  82. Jurku,
    Dostosuję się tym razem do Ciebie w wyborze tekstu ( za który dziękuję) ,zacytuję jedynie trochę szerzej:
    „ I zjawił się obłok4, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie!».”Mt 9,7
    Jest to opis spotkania. Takich spotkań w historii zbawienia, w czasie przeznaczonym , danym człowiekowi przez Boga było wiele :
    z Abrahamem, Jakubem-Izraelem, Mojżeszem… powrócę jeszcze do tego.
    Janusza w #77 i również Ciebie oburza postawienie w jednym szeregu naturalnych cech człowieka , takich jak: kolor skóry, język, rasa itd. z religią. Tymczasem religijność człowieka, wyznawane przez niego religie są faktem, zjawiskiem powszechnie występującym.
    Przy podstawowej zgodzie iż religia to stosunek , przeżywana przez człowieka relacja między sakrum i profanum – różnorodność religii wynika wprost z naturalnego przekonania człowieka o istnieniu jakiegoś sacrum oraz różnorakich okoliczności kultury, czasu, cech indywidualnych z których wynika sposób przeżywania sakrum w praktyce dnia codziennego.
    Można słusznie pytać, dlaczego ludzkość poszukuje relacji, kontaktu z sacrum w ten sposób a nie odczytuje wprost Jednego Boga, Stworzyciela nieba i ziemi. Historię naszej w tym względzie degradacji odczytujemy w Księdze Rodzaju.Początkiem jest Grzech , potem jego konsekwencje zarówno indywidualne jak i społeczne.
    Historia zbawienia to historia zdarzeń w których Bóg prowadzi ucząc. Podmiotem jest człowiek, narzędziem – religie. Właściwie jednak jedna religia, najdoskonalsza , w której człowiek mógł mieć przekonanie o jej nieomylności, o jej bezwzględnym górowaniu nad wszystkimi innymi. Była to religia Izraela. Nauka, pedagogia Boga prowadziła człowieka na zasadzie wyboru negatywnego. Nie będę powielał, kliknij proszę podany przeze mnie w #78 link do katechezy Ks. Biskupa.
    To wszystko, co wydarzyło sie z narodzeniem Jezusa odbyło się w atmosferze konfrontacji Protoewangelii i religii a w szczególności religii Prawa.
    Rozwiązaniem, jedynym pozytywnym było i jest nowość Ewangelii , spotkania z Jezusem osądzonym,ukrzyżowanym, zmartwychwstałym. Z tych spotkań wyrosło 12 Apostołów, z tego spotkania urodził się Paweł, Eunuch na drodze z Jerozolimy, i wszyscy we Chrzcie.
    Jezus Chrystus nie założył żadnej nowej religii: katolickiej, protestanckiej, muzułmańskiej ani żadnej innej. Poprzez swoją obecność jak Zmartwychwstały, poprzez przebaczenie wypełnił jedynie to, co religia Prawa nakazywała, a w niej samej niemożliwe było do spełnienia.
    Jurku, to szczególne spotkanie na górze przemienienia łączy niepełną jeszcze obecność Boga w Izraelu z zapowiedzią Objawienia na Golgocie jako Syna posłusznego i wzywającego do posłuszeństwa.
    Jest tu wiele wątków do poruszenia, nie ma na to w tej chwili miejsca.
    Zapamiętałem z katechezy Ks. Biskupa myśl, wskazanie, że nie przekonamy wyznawców innych religii do Jezusa Chrysusa i Ewangelii z poziomu religii. Każda bowiem rości sobie prawo być jedynie słuszna i prowadzi do konfrontacji a nie łączenia. Połączyć może tylko Osoba Jezusa Chrystusa, której możemy być świadkami w stosunku do wyznawców judaizmu, islamu i innych religii.

    #82 grzegorz
  83. Człowiek, który spotkał w swoim życiu Jezusa Chrystusa i go posłuchał będzie chrześcijaninem, będzie korzystał z tego wszystkiego co proponuje Kościół i Tradycja : z sakramentów, liturgii, rytów i znaków.
    Człowiek, który nie spotkał w swoim życiu Jezusa Chrystusa, nawet jeśli będzie wypełniał znaki sakramentów, uczestniczył w liturgiach w Kościele, będzie jedynie wyznawcą religii, będzie religijny. Jednak to co wykonuje będzie ( jak powiedział Ks.Biskup) tylko wydmuszką, bo wewnątrz będzie puste.
    Taka osoba walczy o znaki i symbole dla nich samych, traktując je jako magię , walczy o wyższość swojej religii nad innymi, rezerwuje dla swoich koncepcji Boskie Miłosierdzie, czyni Ewangelię „instrukcją do wykonania”,nakazuje człowiekowi korzystać z wolności tylko dla dobra i prawdy; oczywiście tylko takiej prawdy, jaką prezentuje Janusz, Jurek czy austriacki katolicki filozof Josef Seifer, bo co się z tym nie zgadza jest przeklęte, jak cytuje Jurek.
    Jest to ślepa uliczka, poroniony płód jak pisał o sobie najbardziej religijny z religijnych-Paweł.

    #83 grzegorz
  84. Thanks Grzegorzu. Wyklad dobry, choc troche politycznie zbyt poprawny. Ponadto mialbym wiele pytan. Bylbym bardziej ostrozny z wysuwaniem pewnikow. Kto Boga poznal I Jego zamiary? Wtedy chyba Bog przestaje juz byc Bogiem. Nie moge jakos zrozumiec, ze Bog czegos/cos nie mogl/musial, jest zalezny np. odrzucenie Jezusa bylo konieczne. Jesli tak to tez, Adam I Ewa musieli zgrzeszyc, Jezus nie bylby Odkupicielem, bo bez grzechu niepotrzebny bylby potop, bylo by Wcielenie, Maryja I Odkupienie. Podobno sa takie planety z innna a historia. Podobnie gdyby Zydzi uwierzyli, my, paganie nie poznalibysmy Boga?????? Podobno, wybral ich po to bysmy uwierzyli. Co z tego, ze paganie czy Zydzi kiedys uwierza, jak sie to ma pomoc tym, ktorzy nie uwierzyli I umarli, itd… Muzulmanie tez maja wiele dzieci I nawet zon, jak Salamon I co z tego? Ponadto nie wstydza sie swojej wiary, terrorysci wrecz traca swoje zycie by byc w niebie.

    #84 Jurek
  85. #83
    Grzegorzu,
    widzę, że przeciwstawiasz sobie religijność i wiarę. Na maila wysłałem Ci „Obronę wiary katolickiej” św. Józefa Sebastiana Pelczara. Warto zapoznać się z wiarą i religijnością naszych ojców w wierze jeszcze wiek temu. Na czym polega Twoje realne/zdroworozsądkowe/ spotkanie ze zmartwychwstałym Panem Jezusem Chrystusem? Czy to spotkanie jest uczuciem, wrażeniem, realną rzeczywistością, itd. Co to znaczy spotkać się z „niespotykalnym”? Czy można Go spotkać zmysłowym ciałem? Dla mnie takie spotkanie odbywa się tylko w człowieczym duchu.
    janusz

    #85 baran katolicki
  86. Grzegorzu,
    dzięki za podany link- wysłuchałam uważnie…
    Twoje rozważania są bardzo interesujące 🙂

    #86 niezapominajka
  87. re 84 ..
    Choc Bog wszystko moze i dla Boga moze nie ma naszego chronos czasu. Sw. Padre Pio kiedys podobno ok us odpowiedzial, czy ty myslisz, ze nie moge sie jeszcze modlic o dobra smierc dla mojego zmarlego Prapra… Dziadka?
    Grzgorzu, w wykladzie Bpa nie widze zadnego zwiazku z „God willed all religions”, wrecz odwrotnie, Zydzi, wybrany narod, ktorzy otrzymali protoewangelie, ST objawienie I nie uwierzyli Jezusowi, ze zmartwychwstal, teraz „maja wydmuszke”, miast swojej poprzedniej waznej Paschy. Jak tu mozna nagle po 20/15 wiekach wiary w Trojce Przenajswietsza, usprawiedliwiac Mahometan, ktorzy wrecz nie wierza, ze Jezus umarl za nas na Krzyzu I Mahomet musial dokonczyc dzielo boze?

    #87 Jurek
  88. „Janusza w #77 i również Ciebie oburza postawienie w jednym szeregu naturalnych cech człowieka , takich jak: kolor skóry, język, rasa itd. z religią. Tymczasem religijność człowieka, wyznawane przez niego religie są faktem, zjawiskiem powszechnie występującym.”
    Moze to nie przypadek, ze wlasnie dzis uslyszelismy:
    Czytanie drugie
    (1 Kor 15, 45-49)
    Bracia: Stał się pierwszy człowiek, Adam, duszą żyjącą, a ostatni Adam duchem ożywiającym. Nie było jednak wpierw tego, co duchowe, ale to, co ziemskie; duchowe było potem. Pierwszy człowiek z ziemi – ziemski, Drugi Człowiek – z nieba. Jaki ów ziemski, tacy i ziemscy; jaki Ten niebieski, tacy i niebiescy. A jak nosiliśmy obraz ziemskiego człowieka, tak też nosić będziemy obraz Człowieka niebieskiego.

    #88 Jurek
  89. „To wszystko, co wydarzyło sie z narodzeniem Jezusa odbyło się w atmosferze konfrontacji Protoewangelii i religii a w szczególności religii Prawa”
    „re 84 ..
    „… Grzegorzu, w wykladzie Bpa nie widze zadnego zwiazku z „God willed all religions”, wrecz odwrotnie, Zydzi, wybrany narod, ktorzy otrzymali protoewangelie, ST objawienie I nie uwierzyli Jezusowi, ze zmartwychwstal, teraz „maja wydmuszke”, miast swojej poprzedniej waznej Paschy. Jak tu mozna nagle po 20 wiekach wiary w Trojce Przenajswietsza I 15 w. Islamu usprawiedliwiac Mahometan, ktorzy wrecz nie wierza, ze Jezus umarl za nas na Krzyzu I Mahomet musial dokonczyc dzielo boze?”
    Twój komentarz czeka na akceptację.

    #89 Jurek

Sorry, the comment form is closed at this time.


css.php