Świadkowie (Niedz Wlkn – 210404)

by bp Zbigniew Kiernikowski

W dzisiejszej LG – w Jutrzni Kościół podaje nam fragment mowy św. Piotra w domu setnika Korneliusza w Cezarei Nadmorskiej. Poszedł tam na zaproszenie Korneliusza po uprzednim widzeniu, jaki miał w Jafie. Fragment ten wskazuje na specyficzny aspekt objawienia się Zmartwychwstałego Pana i sposobu, w jaki ta prawda ma się rozszerzać, by docierać do krańców ziemi.

Po wprowadzeniu o wydźwięku historycznym Piotr daje świadectwo i przedstawia siebie jako świadka zmartwychwstania (mówi w liczbie mnogiej obejmując tym samym innych Apostołów). Oto jego słowa:

Bóg wskrzesił Jezusa trzeciego dnia
i pozwolił Mu ukazać się nie całemu ludowi,
ale nam, wybranym uprzednio przez Boga na świadków,
którzyśmy z Nim jedli i pili po Jego zmartwychwstaniu.

On nam rozkazał ogłosić ludowi i dać świadectwo,
że Bóg ustanowił Go sędzią żywych i umarłych.
Wszyscy prorocy świadczą o tym,
że każdy, kto w Niego wierzy,
przez Jego imię otrzymuje odpuszczenie grzechów
(Dz 10, 40-43).

W czym tkwi moc tego obwieszczenia?

To Piotrowe świadectwo ukazuje, że prawda o zmartwychwstaniu Jezusa nie jest jakimś tryumfalnym objawieniem, który przechodzi przez dzieje świata i ludzi jak przysłowiowy walec, by ich niejako determinować (zmuszać) w sposób bezwzględny w wiarę w zmartwychwstanie.

Zmartwychwstały Jezus nie ukazał się całemu ludowi, lecz wybranym świadkom. To oni swoimi słowami i swoim życiem mają dawać świadectwo o prawdzie, która dla nich stała się dostępna. To dawanie świadectwo będzie wiązało się z różnymi perypetiami i doświadczeniami. Ci, którzy tego będą doświadczać, będą odkrywać i pojmować, że właśnie ta prawda była obwieszczana już przez proroków, teraz się wypełniła i się wypełnia w tych, którzy przyjmują świadectwo posłanych świadków.

Propozycja i zaproszenie

Wynika stąd prawda o wielkiej „delikatności” Pana Boga. Nie „zmusił” i nie „zmusza” nikogo do wiary w zmartwychwstanie, lecz przez wybranych świadków obwieszcza, że taka jest prawda. Istotne jest to, aby byli autentyczni świadkowie. Tacy, którzy otrzymawszy udział w objawieniu, niosą tę prawdę w różnych okolicznościach i warunkach. Prawdziwości tego świadectwa niesionego przez świadków jest potwierdzana przez gotowość przeżywania tajemnicy Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego Pana.

Takimi byli Apostołowie. Takimi są wszyscy, którzy przez wieki w posłuszeństwie wiary rodzącej się z Ewangelii -tej Dobrej Nowiny, że Ukrzyżowany żyje jako Zmartwychwstały i niesie ze sobą – przez swoich świadków –  dla wszystkich którzy uwierzą, przebaczenie. Przebaczenie grzechów. Wyprowadzenie z grzesznej koncepcji życia.

Zwycięstwo, które nikogo z ludzi nie powala i nie przygniata

Zwycięstwo Zmartwychwstałego to nie zwycięstwo, które zewnętrznie powala na ziemię, lecz pokorne świadectwo o mocy Tego, który stał się słabym w oczach ludzi (aż do grobu), aby dawać możliwość i szansę rozszerzanie się Jego prawdy przez świadków oddających Mu życie do dyspozycji, aby spełniło się pojednanie i odpuszczenie grzechów.

Pascha to przejście z niewoli do wolności; z rozproszenia przez grzech (własny interes) do bezinteresownej jedności i komunii. Dzieje się to przez przebaczenie. Do tego ze strony człowieka potrzebne jest uznanie różnych własnych błędów, porażek, grzechów. Dokonuje się to za pośrednictwem świadectwa zwycięskiej Tajemnicy w słabych ludziach.

Dobrej i owocnej Paschy!

Bp ZbK

Leczące zranienie (Wlk Sobota – 200403)

by bp Zbigniew Kiernikowski

W czytaniu dzisiejszej Jutrzni otrzymaliśmy słowo proroka Ozeasza. Mówi ono o powrocie do Pana. Rzuca światło na zranienia człowieka. Mówi o zranieniu przez Pana i o uleczeniu zranionych.

Chodźcie, powróćmy do Pana.
On nas zranił i On też uleczy, On to nas pobił, On ranę zawiąże.
Po dwu dniach przywróci nam życie,
a dnia trzeciego nas dźwignie i żyć będziemy w Jego obecności
(Oz 6, 1-2).

Aby dobrze rozumieć przesłanie o zranieniu ze strony Pana, trzeba najpierw wrócić do zranienia, jakie nosimy wskutek pierworodnego ukąszenia ze strony starodawnego węża. To stało się w raju. Ta rana jest. Ta rana jest naszą raną. Ta rana sama się nie zabliźnia. Próbujemy to robić na różne sposoby, ale to nas nie leczy na sposób trwały. Jedyny sposób na jej uleczenie jest wejście w proces leczenia zaproponowany przez Pana. Ten proces jednak nie jest tej samej kategorii (tej samej logiki), z powodu które powstała ta pierworodna rana.

Co więc wobec tej sytuacji?

Trzeba interwencji z zewnątrz. Interwencji zmierzającej do ludzkiego wnętrza. Trzeba zranienia, ale innego zranienia niż owo pochodzące od węża, któremu zazwyczaj staramy się zaradzić na swój sposób. Trzeba zranienia tej otoczki (skorupy) którą sami budujemy wokół owej pierworodnej rany próbując dokonać jakiegoś zabliźnienia, jakiegoś uleczenia własnym sposobem. Efekty tego są mierne albo żadne. Może nas uratować tylko interwencja, która przekracza naszą pomyślność i nasze plany . Trzeba przecięcia i przebicia skorupy naszych sposobów ratowania siebie i utrzymywania siebie w jakkolwiek pojętej egzystencji własnej.

Trzeba zbliżyć się do Tego, kto ma moc uzdrowienia i ma odwagę dokonać tej operacji. Dokonał jej na swoim Synu – wcielonym Słowie, które przyjęło nasze ciało. W Nim się dokonał potrzebny nam wszystkim proces zranienia i uleczenia.

Proces leczenia przez przyjmowanie zranień

Jeśli o tym pamiętamy i to przyjmujemy z wiarą otrzymujemy gotowość na ten przedziwny proces ranienia w każdym z nas owego starego człowieka. Tego człowieka otoczonego skorupą swoich różnych połowicznych zabliźnień, przez które się chronimy i próbujemy znaleźć jaką wewnętrzną równowagę czy pocieszenie. Tak często trwamy w tym zamkniętym stanie.

Przed nami jest jednak inna propozycja. Powrotu do Tego, który przez różne wydarzenia w naszym życiu nas rani (karci, wykazuję błąd, doświadcza ludzką niesprawiedliwością itp.). Czyni to i dopuszcza to, abyśmy mogli – zbliżając się do Niego: tego, który rani – doznać prawdziwego uleczenia. Przemiany naszego wnętrza. Daru nowego Ducha. Przywileju bycia Nowym Człowiekiem, co prawda kiedyś zranionym (przez węża) a teraz przyjmującym zranienia (z ręki Pana dzięki Jego Ewangelii) i dlatego przeżywającym stałe leczenie: by być uleczonym od siebie człowiekiem.

To jest stała propozycja trzeciego dnia zmartwychwstania.

Życzę wszystkim Blogowiczom dobrego i owocnego przeżycia Paschy.

Bp ZbK

Powodzenie (Wielki Piątek – 210402)

by bp Zbigniew Kiernikowski

W liturgii Jutrzni dnia dzisiejszego czytamy fragment proroka Izajasza o Słudze Pańskim – część czwartej pieśni o tym przedziwnym Słudze (Iz 52,13-15)

Oto się powiedzie mojemu Słudze,
wybije się, wywyższy i bardzo wyrośnie.
Jak wielu osłupiało na Jego widok,
tak nieludzko został oszpecony Jego wygląd
i Jego postać była niepodobna do ludzi;
tak mnogie narody się zdumieją, królowie zamkną przed Nim usta,
bo ujrzą coś, czego im nigdy nie opowiadano, i pojmą coś niesłychanego.

Powodzenie

Tekst hebrajski wskazuje na sukces. My składając sobie nawzajem życzenia też często używamy tego określenia czy podobnych, jakimi są pomyślność, szczęście, sukces. Oczywiście zawsze jest sprawa tego, o czyj sukces chodzi. Bywa, że sukces jednego, jest porażką drugiego.

Powiedzie się Słudze Boga. Jak słudze, a więc nie chodzi o Jego osobisty sukces, lecz o wykonanie i spełnienie tego, co w Nim. Jako słudze jest złożone. Czemu On ma służyć.

Wybije się i wywyższy, nie w realizacji swoich planów, lecz tych, jakie są odwiecznie w zamyśle Tego, kto Sługę posyła. Tym zamysłem jest starcie głowy węża. Starodawnego zwodziciela.

Jaki sukces?

Sługa spełni to swoje zadanie (misję) jeśli przyjmie to, co w zapowiedzi z Rdz 3,15 jest współbrzmiące (współistniejące, korelatywne) ze starciem głowy (zamysłu) węża. Jest tam mowa o starciu pięty Potomka Niewiasty.

Sługa Pański odnosi sukces w tym i przez to, że pozwala na to ugodzenie (śmiertelne) w swoją piętę, w swoje życie.

tak nieludzko został oszpecony
Jego wygląd i Jego postać była niepodobna do ludzi.

W przyjęciu tej prawdy nie szukał sukcesu dla siebie, lecz oddał siebie sprawie wypełnienia zamysłu Boga. Uczynił to w pełnym i bezgranicznym posłuszeństwie okazując się do końca sługą – czystym od jakiegokolwiek własnego interesu.

Zdumienie i zaskoczenie

Wobec takiej postawy i takich wydarzeń, w które wszedł Sługa, wszystko się zmieni. Nastąpi całkowite zaskoczenie.

mnogie narody się zdumieją,
królowie zamkną przed Nim usta,
bo ujrzą coś, czego im nigdy nie opowiadano,
i pojmą coś niesłychanego.

To zaskoczenie i zdumienie są spowodowane zmartwychwstaniem ugodzonego w piętę (w życie) Sługi. Jest owocem posłuszeństwa Sługi, któremu się powiodło w byciu Sługą do końca.

Niechaj ta prawda obwieszana przez Słowo, przez Ewangelię będzie dla nas motywem do przeżywania każdej sytuacji, w której też możemy przyjmować coś z sług Bożego zamysłu i zostać obdarowanymi zdumieniem zmartwychwstania.

Przeżywajmy to święte Triduum w świetle Ewangelii obwieszczającej przedziwne powodzenie Sługi Bożego.

Bp ZbK

Zyczenia – Pascha 2020

by bp Zbigniew Kiernikowski

Dla Wszystkich Blogowiczów i Wszystkich, którzy tutaj zaglądają

Zyczenia Pascha 2020

Z pozdrowieniem

Bp ZbK

 

Światło Zmartwychwstałego (190421)

by bp Zbigniew Kiernikowski

Pozdrawiamy się dziś słowami:

Chrystus zmartwychwstał!
Prawdziwie zmartwychwstał!

Zmartwychwstanie naszego Pana to największe wydarzenie, które rzuca światło na nasze śmiertelne życie.
W pozdrowieniu, którego używamy w tym czasie, odnosimy się do tego Wydarzenia.

Przeżywamy więc Święta Paschalne. Po liturgii Wigilii – a więc świętego czuwania i celebrowania w znakach Tajemnicy Jezusa Chrystusa Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego – cieszymy się owocami tej Tajemnicy. Pasja Jezusa to klucz do życia. Liturgia Wigilii Paschalnej może być przyrównana do „korzystania” i użycia czy zastosowania tego klucza. Przynajmniej w naszym myśleniu, naszym sercu i naszej woli. Światło płynące ze Zmartwychwstania to owoc „zastosowania” tego klucza do naszego życia. To właśnie jest treścią naszej radości paschalne.

Dzięki temu, że przeżyliśmy w kilkudziesięcio osobowej wspólnocie rekolekcje oparte o treści i liturgiczną celebracje całego Triduum, wytworzyła się pewna więź poczucie wspólnoty opartej na doświadczeniu Tajemnicy Pana. Dziś rano celebrowaliśmy najpierw Jutrznię a następnie zasiedliśmy przy świątecznym stole. Była okazja do rozmów i dawania świadectwa. To dzielenie się doświadczeniem Zmartwychwstałego to forma przywoływania Jego Obecności. Coś z tego, co jest proklamowane w dzisiejszym czytaniu Jutrzni, kiedy Piotr daje świadectwo swego doświadczenia i mówi o sobie i pozostałych Apostołach jako o świadkach, którzy z Nim jedli i pili po Jego zmartwychwstaniu (Dz 10,41).

W tych rozmowach jawi się coraz to bardziej intensywnie kwestia potrzeby formacji inicjacyjnej, czyli wprowadzania w Tajemnicę Jezusa Chrystusa i Kościoła a nie tylko pozostawać na płaszczyźnie korzystania z pewnych tradycji i zwyczajów, które czasem już nie mówią wiele o tym, z czego wyrosły i jakie treści winny być z nimi wiązane. Bardzo łatwo wciskają się w te zwyczaje treści, które pochodzą z mentalności tego świata i tym samym tracą wiele z tego, co pierwotnie oznaczały.

Święta Paschalne to dobra okazja do tego, by wracać do czystego źródła chrześcijaństwa i zabiegać o jak najpełniejsze kształtowanie chrześcijańskiej wiary.

Życzę Wszystkim Blogowiczom owocnego przeżywania czasu paschalnego. Niech wiara w Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego Pana będzie światłem na każde wydarzenie i każdą sytuację naszego życia.

Bp ZbK

Wigilia Paschalna (190420)

by bp Zbigniew Kiernikowski

W Katedrze Legnickiej celebrujemy Uroczystość Wigilii Paschalnej, a więc świętego czuwania. Rozpoczynamy Liturgią Światła o godzinie 22:00. Podczas tej nocy czuwania siedmioro katechumenów dorosłych przyjmie sakramenty inicjacji chrześcijańskiej. Jedna katechumenka nie może przyjęć tej nocy chrztu, gdyż właśnie dziś urodziła córeczkę. Mamy nadzieję, że przyjmie chrzest w jedną z najbliższych niedziel wielkanocnych razem ze swoją córką.

Dzisiejszej nocy przyjmie też chrzest jedno niemowlę. Rodzice wyrazili pragnienie, aby ich dziecko otrzymało chrzest przez zanurzenie. Jest to pełna i bardzo wymowna forma ze względu na znak, jakim się staje dla wyrażenie treści, o których mówi św. Paweł w Liście do Rzymian (rozdz. 6).

W liturgii Wielkiej nocy uczestnicy duża grupa rekolektantów z różnych miejscowości, którzy od Wielkiego Czwartku przeżywają rekolekcje w oparciu o Triduum Paschalne. Przez poszczególne dni wchodziliśmy w głębię przesłania i rzeczywistości paschalnej. Czyniliśmy to głównie w oparciu o teksty liturgiczne i przez sprawowanie Liturgii. Wielu rekolektantów jest w trakcie formacji deuterokatechumenalnej (Ruch Światło Życie). Oni przeżywają też swoje obrzędy związane z otrzymanym w dzieciństwie Chrztem i bardziej świadomie wchodzą w rzeczywistość przyrzeczeń chrzcielnych.

Dziękuję wszystkim Osobom zaangażowanym i świadczącym pomoc w prowadzeniu katechumenatu oraz wszystkim którzy w bezpośredni czy pośredni sposób włączyli się w przygotowanie dzisiejszej uroczystości.

Chcemy w modlitwie trwać na czuwaniu otwarci na Przejście Pana – Jego i naszą Paschę. Prosimy, aby wszystko spełniało się ku chwale Boga Ojca, przez Jezusa Chrystusa w mocy Ducha Świętego w Kościele dla dobra każdego człowieka.

Składam wszystkim Blogowiczom jak najpełniejszego przeżycia Paschy Jezusa Chrystusa w swoim życiu.

Bp ZbK

II Sesja Liturgiczna w Bolesławcu (190302)

by bp Zbigniew Kiernikowski

„Jak przeżywać okres paschalny” – pod takim hasłem odbyła się dzisiaj w Bolesławcu przy parafii Wniebowzięcia NMP II sesja liturgiczna organizowana przez Wydział Duszpasterski Legnickiej Kurii Biskupiej oraz działającą przy nim Diecezjalną Szkołę Liturgiczną. (Pierwsza dotyczyła Adwentu i okresu Narodzenia Pańskiego). Na spotkanie w Bolesławieckim Ośrodku Kultury przybyło ok. 80 osób z różnych parafii, niektórzy ze swymi duszpasterzami.

Sesja miała na celu wprowadzenie w przeżywanie Wielkiego Postu, Triduum Paschalnego i okresu wielkanocnego. Wykład/katechezę na temat chrzcielnego wymiaru Wielkiego Postu i okresu wielkanocnego wygłosił Rektor WSD ks. Piotr Kot. Ja wprowadziłem w istotne treści dotyczące celebrowania misterium paschalnego w czasie jednego, trzydniowego święta, które stanowi centrum chrześcijańskiego życia i roku liturgicznego. P. Irena Chłopkowska nakreśliła, na czym polega dalsze i bliższe (praktyczne) przygotowanie do przeżywania Świąt Paschalnych we wspólnocie parafialnej. We wszystkim tym chodziło o to, żeby celebracje, które corocznie przeżywamy, dotykały naszego życia i czyniły je życiem paschalnym. A do tego, żeby je przeżyć jak najbardziej prawdziwie, trzeba wprowadzenia, przygotowania, zaangażowania każdego osobiście i całej wspólnoty.

Myślę, że ta sesja – łącznie z Eucharystią w bolesławieckiej bazylice mariackiej – była dobrze przyjęta i tematyka spotkała się z dużym zainteresowaniem. To utwierdza mnie w przekonaniu, że bardzo potrzebna jest katecheza i formacja liturgiczna, żebyśmy się w naszym przeżywaniu chrześcijaństwa nie zatrzymali się na zewnętrznych tradycjach, ale coraz głębiej wnikali w jego istotę, żebyśmy celebrując Paschę, pozwalali na to, żeby ona przemieniała nasze życie.

Kolejna sesja liturgiczna w Bolesławcu, na początku czerwca, będzie dotyczyła przeżywania misterium Jezusa Chrystusa w ciągu roku, w tzw. okresie zwykłym roku liturgicznego.

Zainteresowanych już zapraszam

Bp ZbK

Pascha 2018 (180401)

by bp Zbigniew Kiernikowski

Niech rozbrzmiewa w naszych sercach radosne Alleluja!

Chrystus zmartwychwstał! Prawdziwie zmartwychwstał!

Oto dzień. Który Pan uczynił. Radujmy się w nim i weselmy.

Chrystus jest naszą Paschą. W Nim możemy (mamy moc) przejść przez wszystkie „bałwany”, trudności i przeciwności. On ma klucze i władzę na życiem i śmiercią. Śmierć (każde umieranie) jest zapłatą za grzech, ale w Chrystusie, który jest naszą Paschą, jest ona także okazją do spotkania Zmartwychwstałego Pana.

Niech ta Dobra Nowina oświeca nasze śmiertelne życie, czyniąc je doświadczaniem Obecności Zmartwychwstałego Pana.

Tego życzę Wszystkim, którzy tutaj zaglądają i się jednoczą w Panu!

Bp ZbK

Katecheza Paschalna 3/2015 (150401)

by bp Zbigniew Kiernikowski

Trzecia Katecheza Paschalna to przygotowanie Liturgii Wielkanocnej czyli Wigilii Paschalnej. Powiedziałem najpierw o sensie tego, co przeżywamy w Wielką Sobotę jako czasu ciszy i oczekiwana. Jest to też czas, w którym mamy okazję zaakceptować naszą niemoc, bezsilność wobec tego wszystkiego, co przed nami staje jako sprawa życia i śmierci.

Kościół ma z jednej strony świadomość, że Pan został pogrzebany, że zstąpił do otchłani ludzkiej egzystencji. Jednakże jednocześnie Kościół żyje obietnicą, że to uniżenie i ta śmierć mają sens i dlatego wyczekuje z ufnością. Podczas tego sobotniego wyczekiwania docenia wszystko to, co jest przejawem ludzkiej niewystarczalności, co pozwala człowiekowi milczeć i stawać bezbronnym. Także akceptuje to, że nie ma o co się spierać w obronie siebie. Ktoś inny mnie obroni. Ktoś inny mnie wybawi i to najlepiej jeśli zostanie mi dane, że mnie wybawi razem z tym, kogo może dzisiaj widzę jako innego czy wprost nieprzyjaciele. Jest o czas czekania na wydarzenie, które może przyjść w kontekście czy na tle doświadczenia naszej niemocy.

Jest to czas czekania na cud, który został zapowiedziany i którego pierwsza część (pierwszy akt) został już spełniony. Umarł bowiem Sprawiedliwy za niesprawiedliwych. Jest więc nawet jakaś przedziwna „ciekawość” oczekiwania na coś nadzwyczajnego – na cud. Jest to owoc Męki naszego Pana. Czekamy z wiarą na zaistnienie tego owocu w naszym wnętrze. Na poznanie nowej drogi, która rozbłyskuje w ciemności „grobu” ludzkiej egzystencji

Liturgia Wielkiej Nocy jest nocnym czuwaniem i oczekiwaniem na ten cud przemiany wnętrza człowieka. Liturgię rozpoczyna obrzęd poświęcenia ognia, od którego zapala się paschał, jako symbol Chrystusa Zmartwychwstałego – świtało na oświecenie naszej ludzkiej egzystencji. Liturgia światła to przerwanie ciemności. Ciemność, to jak mówi św. Jan niemoc albo nieumiejętność kochania. Tylko wejście w śmierć z Chrystusem i udział w Jego zmartwychwstaniu umożliwiają człowiekowi prawdziwą miłość drugiego i życie w światłości.

Po obrzędzie światła następuje liturgii Słowa. Mamy obficie zastawiony stół Słowa. Podczas katechezy przybliżałem najpierw sens pierwszych trzech czytań z Prawa (Tory) Starego testamentu. Są nimi trzy noce: noc stworzenia, noc Abrahama i noc Wyjścia. Po tych trzech czytaniach następują cztery kolejne czytania z Proroków Starego Testamentu. Są ono zapowiedzią tego, co ma się stać z przyjściem Mesjasza. Można też mówić o nocy Mesjasza jako czwartej. Wskazują one na powód dla którego Izraela znalazł si na wygnaniu oraz na korygujące i odnawiające działanie Boga, który w ten sposób prowadzi do przemiany człowieka. Zabiorę serce kamienne a dam serce z ciała. Jest to zapowiedź „uśmiercenia” starego człowieka i narodzin nowego człowieka. Po tych czytaniach następuje śpiew Chwała na wysokości Bogu i przechodzi się do czytań Nowego Testamentu.

Najpierw czytany jest fragment Listu do Rzymian, który mówi o rzeczywistości Chrztu jako zanurzeniu w śmierć Chrystusa, by otrzymać dzięki Niemi i Jego mocą nowe życie (dosłownie moc kroczenia w nowości życia). Spełnia się ta perspektywa, którą zapowiadali prorocy.

Trzeci część Liturgii Wielkanocnej jest skoncentrowana na poświęceniu wody chrzcielnej i udzielaniu chrztu oraz odnowieniu przyrzeczeń (obietnic) chrzcielnych. Czwarta część to liturgia Eucharystii.

Cała liturgii kończy się procesją rezurekcyjną, która jest publicznym świadectwem rozbłyśnięcia światła pośród ciemniści nocy.

Życzę d przeżycia Triduum Paschalnego. Chrystus, nasza Pascha jest dla nas, by nasze życie stawało się paschalne.

Bp ZbK

Katecheza paschalna 2/2015 (150331)

by bp Zbigniew Kiernikowski

Dzisiejsza katecheza miała jako cel przybliżenie liturgii Wielkiego Piątku i wprowadzenia w niektóre jej części. Najpierw powiedziałem o sensie i naturze tego wielkiego wydarzenia jakim było Wcielenie Syna Bożego, by przyjąwszy naszą naturę mógł przeżyć śmierć i w ten sposób wybawić nad od lęku przed śmierci oraz postrzegania tej śmierci jako końca. Stało się to byśmy mogli spojrzeć na śmierć Jezusa i na naszą śmierć oraz nasze umieranie jako na Paschę, czyli przechodzenie z jednego stanu życia do drugiego.

Kościół w Wielki Piątek (podobnie także w Wielką Sobotę) nie sprawuje Eucharystii. Liturgia Wielkiego Piątku jest liturgią Męki Pańskiej, w której centralną rolę zajmuje adoracja krzyża. Liturgii Wielkiego Piątku ma cztery części:

  1. Liturgia Słowa (czytania biblijne i rozbudowana modlitwa powszechna);
  2. Adoracja Krzyża;
  3. Komunia św.;
  4. Procesja do Grobu.

Cała liturgii rozpoczyna się gestem prostracji. Głowa zgromadzenia czy li główny celebrans pada na twarz przed ołtarzem i pozostaje w takiej pozycji przez dłuższą chwilę. Czyni to by unaocznić uniżenie Jezusa Chrystusa ale także sprowadzić siebie i wszystkich uczestników Liturgii do właściwego poziomu, jakim jest „humilitas” czyli pokorna prawda o egzystencji człowieka, który jest prochem (humus). To właśnie z tej pozycji można właściwie wchodzić w całe misterium uniżenia Syna człowieczego i odkrywania prawdy własnego życia.

W Liturgii Słowa wsłuchujemy się w proroctwo Izajasza i we fragment Listu do Hebrajczyków. Czytania te ukazują odmienną od naszej ludzkiej (tylko ziemskiej czy doczesnej) perspektywy życia. Otóż „powiedzie się Słudze Pańskiemu ….”. Będzie to jednak droga przez znieważenia i zniekształcenie tego wszystkiego, co w oczach ludzkich zazwyczaj ma uznanie. Sługa ów przyjmie to wszystko na siebie. W tym swoim uniżeniu będzie wołał do Boga, który mógł go wybawić od śmierci. Został wysłuchany jednak nie przez wybawienie od śmierci, lecz przez przeprowadzenie przez śmierć. Stał się w ten sposób narzędziem zbawienia dla wszystkich, którzy Go słuchają.

W drugiej części Liturgii Wielkiego Piątku czynimy znak, który jest tego dnia niejako znakiem sakramentalnym. (Krzyż tego dnia i przez Wielką Sobotę otrzymuje cześć i szacunek na podobieństwo Najświętszego Sakramentu). Tym znakiem (gestem, obrzędem) jest adoracja krzyża. Jest to jeden z przejawów słuchania Słowa Bożego i patrzenia w nasze życie. Adorujemy jeden krzyż. Zbliżamy się do niego w uporządkowanej procesji. W tym czasie mamy możliwość duchowego wpatrywania się w Ukrzyżowanego i łączyć swój własny krzyż z Jego krzyżem. Co więcej odkrywać, że to jest jedyna droga „odkupienia” człowieka. Każdy z nas potrzebuje tej mentalności, tego ducha, jaki był i jest w Jezusie Chrystusie. Adoracja krzyża to nie tyle współczucie względem cierpiącego Zbawiciela. Jest to przede wszystkim uznanie tego, że Zbawiciel dokonał tego ze względu na każdego z nas, byśmy nie uciekali od własnego krzyża, lecz wprost umieli ten krzyż doceniać jako nasze osobiste (dane nam przez Boga) narzędzie zbawienia, czyli naprawiania naszego życia. Byśmy nie błądzili uciekając od krzyża (jakimkolwiek on by nie był) i w ten sposób nie niszczyli innych ludzi. Ważne jest, byśmy świadomie zbliżali się do jednego krzyża, by przyjmować jednego ducha, który może ożywiać całe zgromadzenie i cały lud. To jest nasza Komunia z Ukrzyżowanym, byśmy mogli świętować Komunię ze Zmartwychwstałym Panem.

Trzecia część Liturgii to Komunia św. A czwarta to Procesja do Grobu. Bliższe omówienie tych części liturgii zostawiamy na inny czas.

Zachęcam do pogłębiania tych treści przy pomocy m.in. książki „Od Paschy do Paschy” i wnikania w tę Wielką Tajemnicę naszego zbawienia. Możemy też tutaj dzielić się naszym doświadczeniem i spostrzeżeniami.

Bp ZbK

Następna strona »

css.php